Mierkavańni99

U sužyćci z djabłam

Kamierton Siarhieja Vahanava.

«Usie tyja, chto zajaŭlaje,
 što   žurnalistyka pavinna być
česnaj, pa sutnaści spravy, chočuć, kab jana była
reśpiektabielnaj.
Ale česnaść nie byvaje reśpiektabielnaj — reśpiektabielna kryvadušnaść»

Hiłbiert K. Česterton

 

Radyjo «Svaboda» prapanavała dyskusiju pamiž Śviatłanaj
Kalinkinaj i Alaksandram Zimoŭskim pad nazvaj «Žurnalistyka i maral».

Mienavita tak: spačatku žurnalistyka, potym maral. Jakaja,
zdavałasia b, roźnica. Ale pamianiajcie miescami, i vy zaŭvažycie istotnuju karekcyju sensu.

Nahodaj dla dyskusii staŭsia absmoktany z usich bakoŭ sychod z
BT sumnaviadomaj Inhi Chruščovaj. «Pa maralnych mierkavańniach», — abviaściła byłaja viadučaja palityčnych prahram.

Adzin bok, praŭda, zastaŭsia niezaŭvažanym: abudžeńnie sumleńnia, kali jano jość nasamreč, adbyvajecca ŭ cišyni, praź ciažkaje, sam-nasam, uśviedamleńnie taho, što tvaja publičnaja dziejnaść naniesła škodu hramadstvu. Uśviedamleńnie, jakoje ŭ jakaści pieršaha kroku vymahaje publičnych vybačeńniaŭ pierad ludźmi, pakryŭdžanymi prapahandysckaj chłuśnioj. Inakš jakija ž heta «maralnyja mierkavańni»?

Inakš jakaja heta žurnalistyka i jakaja maral?!

Voś i Zimoŭski ŭ zhadanaj dyskusii ličyć sychod z BT svajoj
byłoj padnačalenaj źjavaj pašyranaj i zvyčajnaj, niezaležnaj ad miesca pracy.

To bok maral tut ni pry čym.

Miž tym, sam «zasnavalnik, tearetyk i praktyk achoŭnaha kirunku ŭ biełaruskaj teležurnalistycy», jak jon zaŭsiody siabie padnosiŭ, vyhladaje całkam maralnym. «Što asabista da mianie, — kaža Zimoŭski, — to pieršaje praviła — nielha chłusić...»

Škada, što jon nie zhadaŭ pra druhoje svajo praviła: nielha
chłusić hruba, bačna. A voś vytančana, pa-zimoŭsku...

U jakaści prykładu «česnaści pa-zimoŭsku» nahadaju jahonyja
«Prieciedientnyje tieksty avhusta», što kaliś byli źmieščany na sajcie «Biełaruskija naviny».

«A ŭ navakollach voziera Narač, — žartuje «...tearetyk i praktyk...», — zamiest pastaralnaha ahraekaturyzmu nachabna kvitnieŭ by kanhłamierat ihralnaha biznesu i seks-industryi, niedasiahalny dla biełaruskich pracaŭnikoŭ z-za vizavych abmiežavańniaŭ». Jašče biełarusy byli b pazbaŭleny zadavalnieńnia pić snoŭskaje małako, drenna spali b ad blizkaści bazy NATA na aeradromie ŭ Baranavičach, nie mahli b i nosa sunuć dalej «Linii Stalina», pieratvoranaj, narešcie, u adpaviednaści z pramym pryznačeńniem, u mocny abarončy rubiež. I naohuł kančatkova zhubili b radzimu, bo nie adbylisia b Biełaviežskija damovy... Kali b...

Kali b 23 žniŭnia 1939 hoda «tavaryš V. Mołataŭ i partajhienose I.fon Rybientrop nie źnitavali dakumient svaimi podpisami».

Padobna na toje, što dakumient hety, viadomy śvietu jak «pakt
Mołatava-Rybientropa», padabajecca Zimoŭskamu, bo staŭsia «jurydyčnaj bazaj dla isnavańnia Respubliki Biełaruś u jaje sučasnych miežach». Karcina, što adkryvajecca za hetym śćviardžeńniem, uzrušaje svajoj dobrasardečnaściu dy epachalnaj maštabnaściu adnačasova. Tak i bačyš, jak, vycirajučy ślozy ad pakutaŭ za histaryčny los biełarusaŭ, kamunist Mołataŭ i nacyst Rybientrop kažuć, pierapyniajučy adzin adnaho: «A davaj-ka stvorym dla biełarusaŭ jurydyčnuju bazu...»

Zrešty, kali adkinuć fantazii, chvackija siužety byłoha
cieła..., prabačcie, teleachoŭnika zvodziacca da absalutna niemudrahielistaha «vynachodnictva»: kali b nie Mołataŭ z Rybientropam (Stalin z Hitleram, Saviecki Sajuz z nacysckaj Hiermanijaj), sučasnaj niezaležnaj Biełarusi, dy jašče ŭ suśvietna
pryznanych miežach, prosta nie isnavała b.

Taki voś histaryčny determinizm. Pryčynna-vynikovaja, z dazvołu kažučy, suviaź.

Prablema, adnak, u tym, što heta praŭda. Ale heta strašennaja praŭda.

Dla stvaralnika «Prieciedientnych tiekstov...» — nie strašennaja.

Bolš za toje, pračytvajecca drenna prychavany, prabačcie,
respect na adras tavaryša i partajhienose. A jak ža inakš, kali tyja, chto ličyć hetuju praŭdu strašennaj, a źnitavany imi dakumient — «adnym z samych cyničnych u sučasnaj historyi», abviaščajucca «niebieźviadomymi falsifikatarami»?!  Zrešty, u Zimoŭskaha jany tak i zastajucca «niebieźviadomymi»...

Nie ŭ pieršy raz, dy ŭsio z narastajučaj mocaj, razhortvajecca
pad piarom takich respectabielnych tvorcaŭ revanš za parazu savieckaha kamunizma, jahonaj ideałohii i palityki, adna z samych paskudnych častak katoraj padnosicca ŭ jakaści biezalternatyŭnaha histaryčnaha precedenta i ŭzornaj dypłamatyi.

Niechta, načytaŭšysia dy nasłuchaŭšysia padobnaj prapahandy
pa-zimoŭsku, a mo i pa svaim razumieńni maralnaści, nasamreč vyrašyć, što nie tak užo i važna, jak adbyłosia ŭźjadnańnie biełaruskich ziemlaŭ, chto, kaho i jak «vyzvalaŭ». Hałoŭnaje — usie my, biełarusy, ad tych časoŭ i nazaŭždy razam.

Što z taho, što rana ad taho «vyzvaleńnia» i ŭsiaho, što adbyvałasia potym, nie zahojvajecca dasiul! Kali, viadoma, pamiatać pra miljony pieramołatych žyćciaŭ i złamanych losaŭ. Ale takaja niereśpiektabielnaja praŭda, taki histaryčny determinizm, takaja pryčynna-vynikovaja suviaź zusim nie ŭ duchu
Zimoŭskaha...

Pamylajucca tyja, chto ličyć hety duch ułaścivym tolki
dziaržaŭnym miedyjam. Ci ž nie pračytvajecca ŭ razvažańniach niekatorych niedziaržaŭnych žurnalistaŭ vakoł tak zvanaj «kalijnaj vajny»  respest  na adras Łukašenki, jaki nibyta baronić nacyjanalnyja intaresy? Pry ŭsich zaŭvahach i ahavorkach nakont «varvarskich mietadaŭ»...

Miž tym, dobra viadoma, što mienavita ŭ mietadach, srodkach, to
bok u detalach chavajecca djabał, jaki niščyć samyja dobryja namiery ci maskiruje prychavanaje imi zło.

Ale navat časovaje, pa vypadku, sužyćcio z djabłam harantuje
jamu praciah rodu.

Kab zrazumieć heta i pazbavicca “ducha česnaści pa-zimoŭsku”,
dastatkova pastavić na pieršaje miesca maral,  a žurnalistyku potym. Potym...

 

Kamientary9

Ciapier čytajuć

Pamiatajecie Daniiła z Ofisa Cichanoŭskaj, jakomu za dva dni sabrali hrošy na ankałahičnuju apieracyju? Jamu napisaŭ toj samy adnakłaśnik, jaki jaho ŭdaryŭ — z čaho ŭsio i pačałosia4

Pamiatajecie Daniiła z Ofisa Cichanoŭskaj, jakomu za dva dni sabrali hrošy na ankałahičnuju apieracyju? Jamu napisaŭ toj samy adnakłaśnik, jaki jaho ŭdaryŭ — z čaho ŭsio i pačałosia

Usie naviny →
Usie naviny

Cichanoŭskaja, Babaryka i Kaleśnikava razam śpieli na 75‑hodździ Uładzimira Ceślera31

U Mahilovie ŭ parku atrakcyjonam zabiła 18‑hadovaha rabotnika. Trapiła pa hałavie14

«Kožnamu nie dahodziš». Ułady pakryŭdzilisia na paraŭnańnie z nadmahillem znaka da Hoda biełaruskaj žančyny12

Znajšli statuetku «Oskara» Paŭła Tałankina, što zhubiłasia padčas pieralotu ź Ńju-Jorka ŭ Frankfurt1

HUR raskryła detali ŭnikalnaj śpiecapieracyi: u «Achmat» ukaranili ahienta6

Žonka zahinułaha biełaruskaha dobraachvotnika patrabuje źmianić zakon pra zvańnie «Hieroj Ukrainy», jakim nielha ŭznaharodzić zamiežnikaŭ4

U Jeŭrasajuzie 387 tysiač biełarusaŭ z dazvołami na žycharstva22

Ukraina ŭdaryła pa aeradromie ŭ Čalabinskaj vobłaści — paškodžany źniščalniki Su-57 i Su-345

Biełarus pakazaŭ, dzie kuplaje nievierahodna tannuju harodninu

bolš čytanych navin
bolš łajkanych navin

Pamiatajecie Daniiła z Ofisa Cichanoŭskaj, jakomu za dva dni sabrali hrošy na ankałahičnuju apieracyju? Jamu napisaŭ toj samy adnakłaśnik, jaki jaho ŭdaryŭ — z čaho ŭsio i pačałosia4

Pamiatajecie Daniiła z Ofisa Cichanoŭskaj, jakomu za dva dni sabrali hrošy na ankałahičnuju apieracyju? Jamu napisaŭ toj samy adnakłaśnik, jaki jaho ŭdaryŭ — z čaho ŭsio i pačałosia

Hałoŭnaje
Usie naviny →

Zaŭvaha:

 

 

 

 

Zakryć Paviedamić