№ 07 (128) 1999 h.
«Ja pra heta nikoli nie zadumvałasia»
Apytańnie na vulicach Miensku
Ci sapraŭdy biełarusy — samyja abyjakavyja da relihii ludzi? Zadajučy hetaje pytańnie na mienskich vulicach, ja pierakanaŭsia, što amal nichto nia zhodny z hetym śćvierdžańniem. Ź inšaha boku, amal usie abyšli ŭvahaj ułasna relihijnyja instytucyi, nichto nie aceńvaŭ relihijnuju sytuacyju ŭ krainie.
— Ja nia chryščanaja, ale žyvu pavodle chryścijanskich praviłaŭ. Ja maralnymi praviłami kirujusia, jakija dla kožnaha čałavieka pavinny być asnoŭnymi.
Cikava, što syn hetaj kabiety pracuje ŭ Ratamskaj carkvie.
Spadar tryccaci čatyroch hadoŭ sprabuje zajmacca biznesam. Jon ličyć, što ŭ adsutnaści relihijnaj jednaści biełarusaŭ vinavataja historyja.
— Pieramiašana šmat nacyjaŭ i relihijaŭ — palityka adyhrała svaju rolu. Heta drenna, viadoma. Bo niama takich dziaržavaŭ, jakija b uchvalali šmat relihijaŭ. Ja sam pravasłaŭny... Taja sytuacyja, što ŭ Biełarusi... Mnie chočacca emihravać. Sensu być rabom niama. Vyjście — u źmienie ŭłady.
A hety stały čałaviek ličyć, što aktyŭnaje papaŭnieńnie chramaŭ viernikami siońnia — nia bolš, čym danina modzie, jakaja sychodzić ad palityčnaje viarchuški. Jon zhodny z tym, što biełarusy nia majuć relihijnaje jednaści. Adnak jon nia zhodny ź nierelihijnaściu asobna ŭziataha biełarusa.
— Šmat ciapier pakaznoha, ale kali čałaviek vieryć, jon vieryć.
Śledam ja źviarnuŭsia da kupki studentaŭ, što palili kala ŭniversamu «Centralny».
— Ja ateist. Ja suprać relihii.
— Ja nia chryščany i nia viernik... patomny.
— Ja pra heta nikoli nie zadumvałasia.
Muzyka Dzima. U Miensku jaho viedajuć jak virtuoza hry na hitary ŭ padziemnych pierachodach:
— Usie my vierniki: chto vieryć u toje, što Boh jość, chto — u toje, što Boha niama... Ja sam buduju carkvu, pracuju budaŭnikom.
Dziaŭčyna ŭ pierachodzie na «Kastryčnickaj», vyhladaje «pad hipi», zachoplena raspaviadaje pra svajo raźvitańnie z Boham:
— Maja siamja vielmi vieryć u Boha, ale ja sama źjaŭlajusia prychilnicaj inšaj teoryi. Naprykład, teoryi Nicše pra toje, što Boh pamior. Ja ź dziacinstva vieryła ŭ isnavańnie Boha, ale paśla pieramianiła pohlad.
Zrešty, dziaŭčyna lubić svaju maci, šanuje jejnuju vieru, tamu biare ŭdzieł va ŭsich siamiejnych śviatach i chodzić z maci ŭ carkvu. Dziaŭčynie, jak i inšym jejnym raŭnaletkam, da jakich ja źviartaŭsia, składana razvažać ab relihijnaści biełarusaŭ uvohule, bo hetaja tema nikoli jaje nie cikaviła.
Sieviaryn Kviatkoŭski
Ciapier čytajuć
«Uźnikajuć ujaŭleńni, što palitviaźni musiać być stojkimi, sabranymi, udziačnymi. A realnaść roznaja». Pahavaryli ź ludźmi, jakija vodziać departavanych litaralna za ruku
Kamientary