Kali niejkaja maštabnaja źjava z usich bakoŭ dobraja — nie vieru. Kali adpaliravanuju ideałohiju zamiešvajuć na kryvi — robicca kryŭdna za tych, chto, atrymlivajecca, zahinuŭ marna…
Z usich bakoŭ — «śviaščennaja vajna».
I pafas, jak blindaž, u try nakaty.
Zdajecca mnie, tavaryš Satana
Amal na tryccać hod «padsunuŭ» śviata…
Za im — «savieckaj praŭdy» chmaračosy.
…Hladzić z hranitnaj vyšyni sałdat
Na hnil zavajavanaha im losu…
Ciapier čytajuć
«Miesiacami ŭ kabinie, na siabie zabiŭ. I staŭ pytać: moža, žonka taksama budzie pracavać?». Čamu emihracyja raźbivaje siemji i što rabić, kab usio papravić
Kamientary