Rašeńnie pra pačatak zaniatkaŭ u škołach prymałasia paśla analizu epidsituacyi ŭ krainie. Pra heta Alaksandr Łukašenka zajaviŭ siońnia, razmaŭlajučy z rabotnikami babrujskaha pradpryjemstva «Słavianka», pieradaje BIEŁTA.
«Treba pacichu na praciahu tydnia ŭciahvacca ŭ hety praces», — skazaŭ Alaksandr Łukašenka.
Kiraŭnik krainy dadaŭ: «Ja naziraju reakcyju ludziej. Ludzi roznyja. Apazicyjaniery pačali papisvać u asobnych tam telehram-kanałach, žoŭtaj presie… Voś Łukašenka tam «adkaznaść pierakłaŭ» na baćkoŭ. Słuchajcie, nu dzikunstva poŭnaje. Ja, napeŭna, zališnie biaru na siabie adkaznaść. Ja na siabie ŭvieś hety ciažar uskłaŭ. Chacia mnohija kažuć, voś prezidenckija vybary… Dy nie treba napieradzie kania biehčy! Ja ž prezident, pakul ja za heta adkazvaju. Pakiń ja adkaznaść, nie ŭskładzi, vy ž usio roŭna ź mianie spytajecie. Takaja praktyka ŭ nas užo ŭ krainie. Chto vinavaty, nie vinavaty — prezident. Tamu ja zajmajusia hetymi pytańniami. Ja sumlenna i adkryta skazaŭ, što ja kateharyčna suprać padaŭžeńnia kanikuł. Praanalizavali dumki, chočuć na tydzień padoŭžyć. Dobra, ja praciahnuŭ. Ale skazaŭ, što ja kateharyčna suprać».
«Chto kak chacit, toj tak i vučycca». Poŭny chaos u škołach u pieršy dzień paśla kanikuł
Ciapier čytajuć
«A 4‑j hadzinie nočy my zrazumieli, što sierviery prosta vyčyščanyja». Jarasłaŭ Ivaniuk raskazaŭ padrabiaznaści pra ataku na anłajn-biblijateku «Kamunikat»
Kamientary