Minčanka žyvie z chraničnaj mihreńniu ź dziacinstva. I biehaje marafon!
Kryścina Viazoŭskaja pracuje psichałahiniaj, vykładaje navučalny kurs dla maci «Kisłarodnaja maska», dzie kožnaja žančyna moža narešcie pierastać abvinavačvać siabie ŭ tym, što robić usio niapravilna, i pačuć padbadziorlivaje «Ty Ok». Sama siabie nazyvaje radykalnaj fieministkaj.
U minułym miesiacy Kryścina prabiehła adzin z samych składanych u śviecie marafonaŭ — 42-kiłamietrovy afinski. Heta pry tym, što jaje cieła pieraniesła mnostva apieracyj i viedaje ŭsie «cudy» chraničnaj mihreni.

Kryścina raspaviała nam, jak pryniać svaje chvaroby ŭ śviecie, dzie kultyvujecca imidž całkam zdarovych i pryhožych, i imknucca da mary dziacinstva, niahledziačy na zabarony daktaroŭ.
— Z bolem u mianie vielmi blizkija adnosiny. Mnie navat składana adździalić bol ad siabie, bo jon supravadžaje mianie stolki, kolki siabie pamiataju.
Pieršyja mihreni ja źviedała jašče padletkam. Jak heta adbyvajecca? Usio navokał ciamnieje, ja pačynaju drenna bačyć, čuć, kiemić — uvohule, drenna pieranošu jak śviatło, tak i znachodžańnie ŭ ciemry.
Zdarałasia, prystupy prychodzili try razy za tydzień. A adnojčy hety piakielny bol ciahnuŭsia šeść dzion — ciapier, kali ja prosta zhadvaju pra heta, mianie trasie. Tady ž ja kryčała va ŭvieś hołas.
U dziacinstvie nichto nie moh pastavić mnie kankretny dyjahnaz: mihreń. U mianie była toŭstaja balničnaja kartka, ale nazvać dakładnuju chvarobu adzin minski nieŭrapatołah zdoleŭ tolki kali mnie było hadoŭ 20. Praŭda, ja da apošniaha spadziavałasia, što, moža, heta prablema ŭ padušcy ci jašče ŭ čym.
Kožnuju maju mihreń supravadžaje svaja aŭra, u roznych pacyjentaŭ jana vielmi indyvidualnaja. U adnych boli pačynajucca sa zrokavych uspyšak, u inšych — prosta vypadajuć častki karcinki, jakuju bačać vočy. Niekatoryja daśledčyki ličać, što heta zaležyć ad taho, u jakim adździele mozhu adbyvajucca spazmy.
Za hady žyćcia z bolem ja navučyłasia kupiravać prystupy jašče da taho, jak jany razyhrajucca. U hetym płanie dobra być darosłym: ty možaš vyrašać, što tabie treba prymać, a što nie. Ja viedaju, što ŭ majoj situacyi spazmałhon nie pracuje, a cytramon i kietaroł — tak. Zahłušyć simptomy taksama dapamahaje cukar, a voś spravicca z čarhovym prystupam u maim vypadku — tolki svoječasovy zvarot da asteapata. Znajści svajho doktara ŭ Minsku było niaprosta. Asabliva druhoha, kali źjechaŭ toj, chto ratavaŭ da jaho.
Ad niekatorych śpiecyjalistaŭ, jakija brali za kurs niemałyja hrošy, ja vysłuchoŭvała kamientary kštałtu: «Hałava balić, tamu što ŭ vas praca takaja». Dyk što, mnie ŭ dvorniki treba było pajści? Nie zusim razumieju lekaraŭ, jakija apraŭdvajuć svaju niazdolnaść takim čynam.
Mnie pašancavała: paśla taho, jak ja amal straciła nadzieju, siabroŭka paraiła adnaho asteapata. Ciapier, kali bol nie prachodzić ciaham sutak, kali ad jaho pačynaje vanitavać, ja kidaju ŭsie spravy, pakidaju dačku na siabrovak i jedu da hetaha doktara.
Asteapaty ŭździejničajuć na peŭnyja ŭčastki cieła, šmat pracujuć z šyjaj. Pracedura moža ciahnucca ad hadziny da dvuch z pałovaj. Jana mnie dapamahaje, tamu siońnia ja navat nie sprabuju spraŭlacca ź mihreniami samastojna.
Kali ja vučyłasia ŭ trecim kłasie, niejak ranicaj pračnułasia i zrazumieła, što chaču biehać. I ŭziałasia za hetuju spravu surjozna: razam z susiedkaj my navat składali płany zabiehaŭ pobač z domam. Paźniej u niejkaj savieckaj encykłapiedyi ja pračytała historyju adnaho marafonca i zachacieła taksama. Dla mianie heta było niejkaj nievierahodnaj maraj, jak dla kahości trapić u kosmas.
Spačatku ja treniravałasia ŭ škole «Irun». Hod tamu pačała stała zajmacca z trenieram i siońnia mahu biehać na vialikija dystancyi, pra jakija maryła: tak, afinski marafon u tym liku byŭ maraj. Pry tym, što ŭ peŭny čas žyćcia daktary zabaranili mnie biehać.

Na 42-kiłamietrovym marafonie ŭ Afinach usio prajšło nie tak hładka, jak chaciełasia b. Na 23-m kiłamietry ja adčuła, što kožny mocny ŭzdych vyklikaje vanitny refleks. Paśla 25-a kiłamietra, kali pačali dranćvieć vusny, pierajšła na krok.
Znoŭ pabiehčy zmahła tolki na 40-m kiłamietry. U vyniku pieraadoleła dystancyju na 1,5 hadziny paźniej, čym płanavała. Kaniečnie, mnie b chaciełasia, kab takich situacyj nie było. Ale možna sierdavać na svaje niedachopy, a možna źmirycca sa svajoj identyčnaściu.
U našym hramadstvie kultyvujecca ekstrazdaroŭje, ale nie isnuje stoadsotkava zdarovych ludziej. Ja baču vychad u tym, kab adaptavacca da svajoj situacyi i zajmacca tym, čym chočacca.
Ja biehaju i tady, kali balić hałava (kali prystup tolki pačynajecca, navat lepš prabiehčysia — tady moža i adpuścić). Bieh i marafony zastanucca ŭ maim žyćci, niahledziačy na ŭsie składanaści. I heta ŭsio nie dla vyprabavańniaŭ. Prosta žyćcio ŭ nas adno, i chočacca addavać jaho tamu, što padabajecca. Bo inakš navošta?
Ci patrebnaja biełaruskaja mova tym, chto razmaŭlaje pa-rusku? Azaronak zadaŭsia takim pytańniem na STB, a vypusknik Akademii MUS prapanavaŭ zamianić uroki fakultatyvami
Kamientary