Pra evalucyju chakiejnaha «Dynama» i mastactva pravilna kivać hałavoj
Piša hałoŭny redaktar sajta Goals.by Aleh Harunovič.
Kali vy nie vielmi ŭvažliva sočycie za spartovymi navinami, a taksama ź niejkich pryčyn ihnarujecie błok aficyjnych paviedamleńniaŭ u prahramie «Panarama», to naŭrad ci zdahadajeciesia, chto, na mierkavańnie prezidenta, «nahadziŭ u dušu lubomu biełarusu bolš za inšych».
Nie treba vidavočnych varyjantaŭ. Pravilny adkaz — chakieisty mienskaha «Dynama».
Šmatpakutny kłub, jaki zžyraje značnuju častku dziaržaŭnych hrošaj, što vydatkoŭvajucca na sport, časta słužyć abjektam dla paprokaŭ. U hetym siezonie — jak nikoli. Kamanda, pieraviedzienaja ŭ režym ekanomii, i hulaje paršyva, i ŭ tablicy svajoj kanfierencyi zajmaje apošniaje miesca.
«Alaksandr Ryhoravič, vy ž sami hetaha chacieli!» — tak chočacca pačuć hetyja słovy ad kahości z funkcyjanieraŭ, adkaznych za «Dynama» i chakiej, ale ŭ Biełarusi heta nierealna.
U nas niama nie tolki zaŭvažnaj palityčnaj apazicyi (i nieviadoma, kali źjavicca takaja raskoša), ale i naohuł tradycyi dyskusii, publičnaha abmierkavańnia. Zamiest krytyčnych zaŭvah – imknieńnie ŭłavić vyšejšy, sakralny sens navat tam, dzie jaho niama. Spartovy dyrektar «Dynama» Aleh Ivanoŭ vinavata schilaje hałavu i padaje prašeńnie ab adstaŭcy. Sihnał pryniaty, sens spaścihnuty.
Kažuć, heta niebiaśpiečna. Što za słova ŭpopierak možna papłacicca pasadaj i nie tolki. Ale za apošnija hadoŭ dziesiać, a to i bolš, nichto i nie sprabavaŭ zapiarečyć. Śmiełych nie bačna ni siarod kiraŭnikoŭ miedycyny, ni siarod budaŭnikoŭ; siarod spartoŭcaŭ pryncypovych ludziej, zdajecca, taksama deficyt. I sport ad hetaha ŭžo dosyć napakutavaŭsia.
Dla mianie samy pakazalny vypadak – historyja z Anatolem Bajdačnym. Subjektyŭnaja dumka, ale mnohija znajomyja jaje padzialajuć: pry hetym treniery futbolnaja zbornaja Biełarusi hulała jak nikoli [2003—2005]. Nie pieramahała tak časta, jak taho chaciełasia b, ale na kamandu było pryjemna hladzieć. Pierad matčami panavała nie tryvoha, jak siońnia, a pradčuvańnie vialikaj bitvy.
Kab razburyć tuju zbornuju, akazałasia dastatkova ŭsiaho niekalkich słoŭ.
Na sustrečy sa studentami ŭ Mahilovie, adkazvajučy na adno z pytańniaŭ, prezident skazaŭ, što jamu soramna za našych futbalistaŭ. That's all! Dla hałoŭnaha treniera zbornaj heta byŭ prysud.
Na žal dla mienskaha «Dynama», pra chakiej na vyšejšym uzroŭni havorycca kudy čaściej, čym pra futboł.
Niaźmiennym, jak praviła, zastajecca tolki adzin punkt: vystupleńnie kłuba ŭ KCHŁ – heta «pozoriŝie».
Pa inšych aśpiektach dumka imkliva raźvivajecca. Spačatku «Dynama» nie apraŭdvała ŭkładańniaŭ. Paśla vyśvietliłasia, što ŭ kamandzie zašmat lehijanieraŭ. Dalej była zroblena vysnova, što i biełarusami ŭ lizie možna dobra vystupać. I formuła pośpiechu adpaviednaja źjaviłasia – «6+1» (šeść palavych zamiežnikaŭ i adzin bramnik, astatnija – svaje hulcy). Takaja «evalucyja» pryviała da taho, što kamanda ŭ hetym siezonie jak nikoli rana pralacieła mima płej-of.
Dziŭnyja idei redka naradžajucca na pustym miescy.
Chtości ž davodzić, što nieabstralanymi biełarusami možna dabivacca pośpiechaŭ u mocnaj lizie. Što za biescań možna nabirać dobrych lehijanieraŭ. Što dziakujučy parazam pa-chutkamu možna padrychtavać hulcoŭ dla zbornaj, a taja ŭžo daść džazu na chatnim čempijanacie śvietu. Zdajecca, u prezidenckim atačeńni jość čałaviek, jaki dapamahaje hienieravać takija chakiejnyja fantazii. Daj boža, kab taki efiektyŭny kuratar byŭ tolki ŭ chakieja.
Hetyja dzivactvy dy inšyja (naprykład, ideja ŭvieści zabaronu na zamiežnych funkcyjanieraŭ u našym sporcie) padčas vialikich abmierkavańniaŭ nikoli nie asprečvalisia, što prykra. Usio ž taki sport – nie da kanca palityka, kab tolki moŭčki kivać.
Dy i sami spartoŭcy zaŭždy padajucca jak niejkija zvyšludzi. Metanakiravanyja, pryncypovyja, pramyja, śmiełyja, mocnyja ducham. Heta ž jakaści sapraŭdnych čempijonaŭ i hierojaŭ, tak? Adnak duchoŭnaja siła kudyści zychodzić pa-za miežami spartovych placovak, a taksama pa miery pieraŭtvareńnia spartoŭca ŭ funkcyjaniera. Asabliva heta tyčycca sapraŭdnych mužčyn – chakieistaŭ, samych zaŭziatych spartyŭnych ekśpierymientataraŭ u krainie.
Palityki roznych dziaržaŭ na praciahu niekalkich hadoŭ zaklikali da bajkotu mienskaha chakiejnaha ČS – marna. Zatoje proma atrymałasia što treba.
Pabyvać u krainie-izhoi, dzikaj i niaskoranaj, dy jašče pa biaspłatnaj vizie — čamu nie? Palityčnaja «dyviersija» nie prakaciła, ale dla niadobrazyčliŭcaŭ nie ŭsio stračana. Chto moža sapsavać turnir, dyk heta my sami.
Vystup mienskaha «Dynama» ŭ siezonie 2013/14 vyklikaje pradčuvańnie apakalipsisu.
Nichto nie ździvicca, kali i naša zbornaja zhulaje ŭ traŭni padobna da «zubroŭ».
Tym bolš dynamaŭcaŭ, jakija navat na fonie siaredniačkoŭ KCHŁ vyhladajuć nikčemna (a jak buduć vyhladać na fonie enchaełaŭcaŭ?), u nacyjanalnaj kamandzie chapaje.
Voś tady sapraŭdy ŭsie achnuć.
Nakont «Dynama» rasčaroŭvaje voś jašče što. Uciahnuć u spravu sapraŭdnaha kiraŭnika-profi kłubu z kožnym hodam usio składaniej. Pryjści ŭ taki prajekt – značyć pastavić na kon reputacyju z vysokaj imaviernaściu stać durniem i niaŭmiekaj. Na takija pierśpiektyvy adekvatny mieniedžar nie pahodzicca. Chacia našaj dziaržavie da deficytu kadraŭ nie pryvykać. Vuń, ministru ekanomiki nie mohuć adšukać namieśnika, bo kandydataŭ hodnych brakuje. Čamu situacyja ŭ chakiei pavinna być lepšaj?
Uvohule, zdajecca, hałoŭnamu chakiejnamu kłubu krainy siońnia bolš pasujuć nie prafiesijanały (tut havorka nie pra Ivanova, a ŭvohule), a prystasavancy. Tyja, chto hatovy pryniać lubuju formułu.
Hulajem lehijanierami? Cudoŭna. Na biełarusaŭ pierachodzim? Taksama možna. Byvaje, što i prystasavancaŭ zvalniajuć. Ale biez spravy jany doŭha nie siadziać. Popyt na śpiecyjalistaŭ takoha profilu ŭ krainie vialiki.
Ciapier čytajuć
Ci patrebnaja biełaruskaja mova tym, chto razmaŭlaje pa-rusku? Azaronak zadaŭsia takim pytańniem na STB, a vypusknik Akademii MUS prapanavaŭ zamianić uroki fakultatyvami
Kamientary