U Minsku prajšli mierapryjemstvy, pryśviečanyja 27‑j hadavinie trahiedyi ŭ padziemnym pierachodzie stancyi mietro «Niamiha», jakaja zabrała žyćci 53 čałaviek 30 maja 1999 hoda, piša BiełTA.

Mierapryjemstvy pačalisia z Boskaj liturhii z paminańniem zahinułych, jakaja była adsłužana ŭ Śviata-Duchavym kafiedralnym sabory. Paśla hetaha vierniki prajšli chresnym chodam da miesca trahiedyi kala stancyi mietro «Niamiha», dzie ŭskłali kvietki na prystupki pierachodu, a taksama kala nievialikaj kaplicy pobač ź miemaryjałam. Tam ža była ździejśniena paminalnaja licija.

Na miescy trahičnych padziej ustalavana miemaryjalnaja kampazicyja ŭ vyhladzie 53 bronzavych kvietak na prystupkach, jakija simvalizujuć kolkaść zahinułych. Na prystupkach vybity nadpis: «53 rubcy na sercy Biełarusi».
Štohod da pomnika prychodziać rodnyja i blizkija zahinułych. Tak, ušanavać pamiać svajho syna pryjšła Śviatłana Rabakoń razam z dačkoj Alenaj.
U toj dzień 24‑hadovy Hienadź Rabakoń pajšoŭ na śviata razam z žonkaj. Jana vyžyła, a jon apynuŭsia ŭ natoŭpie.


Maci zahinułaha z bolem uspaminaje toj dzień: «Ja była doma, i raptam telefanuje damafon: «Chutčej biažycie, tam ludziej prycisnuła ŭ mietro. Idzicie šukać Hienu». Kali lacieła siudy, navat ziamli nie adčuvała pad nahami. Prybiehła, a maja niaviestka siadzić brudnaja, mokraja, bosaja».
Syna Śviatłana Rabakoń tady nie znajšła, paźniej svajaki padkazali joj jechać u 9‑iu balnicu. Tudy jana adpraviłasia razam z synam Dźmitryjem. «Pajšoŭ daviedacca jon, a potym vychodzić i kaža: «Mama, idziem. Nie treba nam tut być, idziom dadomu». A doma jon skazaŭ, što Hieny bolš niama», — dadała jana.
Pavodle słoŭ Aleny Rabakoń, u hetaj situacyi zhurtavaŭsia ŭvieś biełaruski narod. Jana raskazała, što ludzi, jakija mieli asabistyja aŭtamabili, dapamahali dastaŭlać paciarpiełych u miedycynskija ŭstanovy, a taksama tym, chto šukaŭ svaich rodnych. Svaje dźviery adčyniali i pryvatnyja kliniki. «Stała zrazumieła — čužoha hora nie byvaje», — adznačyła siastra.


Kamientary