Pa-biełarusku vyjšła kniha «Duch nadziei» pra toje, jak dziejničać, kali budučynia pałochaje, i jak supraćdziejničać strachu
Na ruskaj movie knihi viadomaha karejska-niamieckaha fiłosafa Bion-Čchol Chana jašče niama.

Jak zachavać zdolnaść dumać, dziejničać i ŭjaŭlać lepšuju budučyniu, kali strach stanovicca častkaj paŭsiadzionnaści? Hetamu pryśviečanaja pieršaja pierakładzienaja na biełaruskuju movu kniha karejska-niamieckaha fiłosafa Bion-Čchol Chana. Dla pierakładčycy Alaksandry Łohvinavaj jaje źjaŭleńnie — vynik dvuch hadoŭ pracy i adkaz na pytańnie, asabliva važnaje dla biełaruskaj supolnaści.
Vydaviectva «Łohvinaŭ» vypuściła knihu «Duch nadziei: suprać hramadstva strachu». Ź niamieckaj jaje pierakłała Alaksandra Łohvinava, redaktarkaj stała fiłosafka Taćciana Ščytcova.
Łohvinava raskazała ŭ Facebook, što kniha dapamahła joj sfarmulavać ułasnyja zdahadki i adčuvańni. Mienavita tamu zachaciełasia zrabić jaje dastupnaj pa-biełarusku.
«Dva hady ad hetaj zadumy da knihi, jakuju ciapier možna (i vielmi pryjemna) trymać u rukach!» — napisała pierakładčyca.
Z Chanam jana paznajomiłasia vypadkova: šukała čytańnie na adpačynak i znajšła ŭ kniharni jahony «Kryzis apaviadalnaści». Pra papularnaść aŭtara tady nie viedała. Ciapier radujecca hetamu: hučnyja charaktarystyki mahli pieraškodzić spakojna pračytać i acanić jaho teksty.
Chan piša pra toje, jak ličbavyja technałohii i kult praduktyŭnaści ŭpłyvajuć na čałaviečaje žyćcio, suviazi i adčuvańnie sensu. Ale, pavodle Łohvinavaj, jaho adroźnivaje i forma: karotkija ese, afarystyčnyja skazy, skancentravanyja dumki zamiest hruvastkaj terminałohii.
«Dyk navošta čytać hetu knihu? Bo ŭ ciapierašnim klimacie vielmi składana ŭjavić sabie mahčymaść źmienaŭ, i naohuł, navošta ŭvohule jašče pra niešta kłapacicca. I kali śviet vyhladaje tak, byccam ničoha dobraha nas nie čakaje, nadzieja pačynaje zdavacca ci to naiŭnaściu, ci to raskošaj, jakuju my nie možam sabie dazvolić. «Duch nadziei» — dobraje procijadździe ad takoha myśleńnia. Chan nie zaklikaje hladzieć na śviet praz ružovyja akulary i nie abiacaje, što ŭsio budzie dobra. Naadvarot, jon prapanuje parazvažać, čamu nadzieja — heta ŭmova taho, kab nie źmirycca ź ciapierašnim stanam rečaŭ i zachavać mahčymaść dziejničać», — piša Łohvinava.
Dla biełaruskich čytačoŭ hetaja kniha moža być asabliva blizkaj. Strach i niavyznačanaść uskładniajuć nie tolki płany na budučyniu, ale i samu vieru ŭ mahčymaść źmienaŭ. Heta razmova pra toje, jak ludzi mohuć ujaŭlać i stvarać budučyniu razam.
Biełaruskuju pierśpiektyvu raźvivaje paślasłoŭje Taćciany Ščytcovaj. Łohvinava asobna raić źviarnuć na jaho ŭvahu: fiłosafka razhladaje Chana najpierš ź biełaruskaha punktu hledžańnia.
Jość i jašče adna admietnaść: pavodle pierakładčycy, kniha pakul nie vyjšła pa-rusku.
«Tak što hetym razam biełaruskaja viersija nie pryjšła ŭśled za rasijskaj, jak heta zvyčajna byvaje, a sama apynułasia napieradzie. I, pahadziciesia, heta pryjemna», — adznačyła jana.
Na sajcie «Łohvinava» kniha kaštuje 8 jeŭra.
«Paśla pieršaha zabojstva ź im raźviałasia žonka». Što viadoma pra šmatdzietnaha Siarhieja sa Stolinskaha rajona, jaki paśla vyzvaleńnia z kałonii zabiŭ troch čałaviek
Kamientary