Śviata zboru vinahradu ŭ italjanskim miastečku Maryna pad Rymam skončyłasia nietypova.
Śviata zboru vinahradu ŭ italjanskim miastečku Maryna pad Rymam skončyłasia nietypova.
Zhodna z tradycyjaj vino musiła zastrumienić z fantanu na hałoŭnym placy Maryna, ale hidraŭlika vykinuła niečakanuju štuku — vino pajšło ŭ damy mieścičaŭ, paviedamlaje hazeta «Il Messaggero».
Tysiačy ludziej, jak patrabuje zvyčaj, z kubkami ŭ rukach sabralisia kala ŭpryhožanaha kvietkami fantana ŭ čakańni kulminacyjnaha momantu śviata. Adnak vino nie papłyła, a nieciarplivaść mieścičaŭ i haściej rasło.
Z repraduktaraŭ ludziej supakojvali, što techničnaja prablema chutka vyrašycca, adnak čas minaŭ i impreza ŭ vyniku sarvałasia.
U najlepšaj sytuacyi apynulisia tyja niešmatlikija žychary Maryna, što nie pajšli na śviata dy zastalisia ŭ doma — ź ich kranaŭ raptam pajšło biełaje šampanskaje najlepšaj jakaści.Ciažka padličyć, kolki vina patrapiła ŭ damy, ale z fantanu ŭ toj dzień pavinna było vyciečy kala troch tysiačaŭ litraŭ pienistaha napoju.
Pavodle Rzeczpospolita
Kamientary