Na aharodninnym kirmašy ŭ Minsku kupcam prapanujuć dva varyjanty: uziać pierac pa 2,90 rubla za kiłahram ci vybrać jaho samastojna, ale ŭžo pa 5 rubloŭ. Ceńnikam padzialiłasia čytačka vydańnia «Anłajnier».

«Na aharodninnym kirmašy zaŭvažyła niezvyčajny ceńnik: spačatku paznačana 2,90 rubla, a nižej — 5 rubloŭ, kali vybirać pierac samastojna. Heta značyć, kali sama vybiraješ tavar, jon amal u dva razy daražejšy. A kali pierac pakładzie pradaviec, možna kupić tańniej. Heta naohuł zakonna?» — napisała čytačka ŭ redakcyju vydańnia.
Pavodle jaje słoŭ, hety ceńnik byŭ źniaty ŭ adnoj z pałatak na vulicy Jasienina.
Žančyna vyrašyła pierapytać pradavačku, ci pravilna zrazumieła ŭmovy. Taja patłumačyła, što ŭsie piercy dobryja, ale niekatoryja mohuć być ź zialonym bačkom abo niaroŭnaj formy. Kali ž dać pakupnikam vybirać samim, jany, pavodle słoŭ pradavački, voźmuć tolki samyja čyrvonyja i roŭnyja.
«Ja ŭziała pa 2,90, i ŭsie akazalisia z hnilcoj», — dadała čytačka.

Žurnalisty paprasili jurysta Ivana Rajkieviča acanić takuju praktyku.
«Ja razumieju, što rynak — heta miesca, dzie časam pracujuć svaje zakony, ale nie nastolki ž?
Padpunkt 1.3 punkta 1 artykuła 5 zakona «Ab abaronie pravoŭ spažyŭcoŭ» zamacoŭvaje prava spažyŭca na svabodny vybar tavaraŭ, rabot i pasłuh. A brać sa spažyŭca hrošy za realizacyju jahonaha ž prava — heta nijak nie suadnosicca z normami zakona.
Heta navat nie dadatkovaja pasłuha, heta prosta płata z boku spažyŭca za toje, što jamu dazvalajecca realizavać svaje pravy.
Inšymi słovami, za padobnyja vytančanyja sposaby brać hrošy sa spažyŭca pradaviec moža być pryciahnuty da administracyjnaj adkaznaści», — kaža juryst.
Ciapier čytajuć
«Dzima, moj mikraskop za paŭmiljona jeŭra staić u tvajoj klinicy. Abstalavańnie skraŭ ty». Zasnavalnik «Novaha zroku» raskazaŭ pra adnosiny ź siamjoj Abielskich
Kamientary