Maleńkaha syna zabitaj u Izraili biełaruski choča zabrać siamja Ali, padazravanaha ŭ zabojstvie. Dzied idzie ŭ šaryjacki sud
Trochmiesiačny syn zabitaj u Chajfie biełaruski Janiny Rusinavaj amal miesiac žyvie ŭ zasakrečanaj pryjomnaj siamji. Za prava vychoŭvać chłopčyka ciapier zmahajucca maci Janiny i svajaki jaje muža-araba, jakoha padazrajuć u zabojstvie.

31‑hadovuju hamialčanku Janinu Rusinavu znajšli ŭ noč na 25 vieraśnia na leśvičnaj placoŭcy doma ŭ Chajfie ź ciažkim nažavym ranieńniem šyi. Žančynu dastavili ŭ balnicu, ale vyratavać jaje nie ŭdałosia. Muža Janiny, 28‑hadovaha Ali Masvadu, zatrymali pa padazreńni ŭ zabojstvie. Jon pa-raniejšamu znachodzicca pad vartaj.
U Janiny zastaŭsia syn, jakomu na momant jaje śmierci było ŭsiaho dva miesiacy. Dzicia pieradali ŭ zasakrečanuju ekstrannuju pryjomnuju siamju. Dzie i z kim jano žyvie, nie paviedamlajuć navat jahonaj babuli.
Ciapier vyśvietliłasia, što atrymać apieku nad chłopčykam choča i siamja mužčyny, jakoha padazrajuć u zabojstvie jahonaj maci.
Babuli abiacali ŭdzieł u pasiadžeńni — i nie patelefanavali
20 kastryčnika ŭ Izraili adbyłosia pasiadžeńnie kamisii, jakaja razhladała budučyniu dziciaci.
Maci Janiny, 53‑hadovaj hamialčancy Hańnie Rusinavaj, paabiacali, što jana zmoža dałučycca da razmovy anłajn. U pryznačany čas žančyna čakała kala telefona, ale ź joj nichto nie źviazaŭsia. Jana sama sprabavała datelefanavacca adkaznym słužbam, adnak joj nie adkazvali.
Tolki ŭviečary Hańnie paviedamili, što pasiadžeńnie ŭžo prajšło. Pra heta napisała izrailskaja aktyvistka Lili Ben-Ami, jakaja dapamahaje siamji Janiny i publikuje infarmacyju ź jaje zhody.
Pavodle słoŭ Hanny, na pasiadžeńni stała viadoma, što baćka Ali Masvady źviarnuŭsia ŭ šaryjacki sud, kab atrymać unuka. Adnačasova ŭdzielniki kamisii abmiarkoŭvali, ci zdoleje sama Hanna vychoŭvać niemaŭla, bo jana dahladaje muža — baćku Janiny, jaki maje surjoznyja prablemy sa zdaroŭjem.
Kančatkovaha rašeńnia babuli pakul nie paviedamili.
Baćka dziciaci ŭsio jašče zachoŭvaje baćkoŭskija pravy
Situacyju ŭskładniaje toje, što Ali Masvadzie jašče nie vystavili abvinavačańnie ŭ zabojstvie. Jon zastajecca padazravanym i farmalna zachoŭvaje baćkoŭskija pravy.
Jak zrazumieła Hanna z tłumačeńniaŭ sacyjalnych słužbaŭ, ciapier jany čakajuć rašeńnia pra abvinavačańnie. Kali mužčynu aficyjna abvinavaciać u zabojstvie Janiny, jon moža stracić prava apieki nad synam. Kolki času heta zojmie, siamji nie tłumačać.
Samo dzicia tym časam zastajecca ŭ zasakrečanaj musulmanskaj pryjomnaj siamji. Babuli nie dazvalajuć naviedvać unuka abo razmaŭlać ź im pa videasuviazi. Za amal miesiac Hańnie tolki trojčy dasłali niekalki fotazdymkaŭ chłopčyka i adzin karotki videazapis.
Sacyjalnyja słužby tłumačać takuju zakrytaść biaśpiekaj: miesca znachodžańnia dziciaci chavajuć ad usich bakoŭ.
Ali sam vyras biez baćkoŭ
Jak raskazvała Janina svajoj blizkaj siabroŭcy, u jaje muža Ali było składanaje dziacinstva. Jaho maci — jaŭrejka z rasijskimi karaniami, baćka — musulmanin. Pavodle pierakazu siabroŭki, paśla naradžeńnia Ali pakinuli aboje baćkoŭ. Da čatyroch hadoŭ jon vychoŭvaŭsia ŭ pryjomnaj jaŭrejskaj siamji, a paśla jaho zabrała musulmanskaja ciotka — siastra baćki.
Ciapier mienavita baćka Ali, jaki, pavodle hetaj viersii, nie vychoŭvaŭ ułasnaha syna ŭ rańnim dziacinstvie, prosić šaryjacki sud pieradać jamu ŭnuka.
Janina pryniała isłam dziela šlubu
Pavodle aktyvistki Ben-Ami, pierad šlubam Janina na prośbu Ali pryniała isłam, ale ŭ paŭsiadzionnym žyćci musulmanskich relihijnych tradycyj nie pilnavałasia.
Siamju biełaruski niepakoić, što jaje farmalnaja relihijnaja prynaležnaść moža paŭpłyvać na vyznačeńnie budučyni dziciaci. Hańnie nibyta dali zrazumieć, što praz pryniaćcie Janinaj isłamu i pražyvańnie samoj babuli ŭ Biełarusi sud moža addać pieravahu musulmanskim svajakam baćki.
Blizkija Janiny śćviardžajuć, što siamja muža drenna da jaje staviłasia. Sama žančyna padtrymlivała štodzionnuju suviaź z maci i siabroŭkami i raskazvała im pra toje, što adbyvałasia doma. Raniej siabroŭka Janiny paviedamlała izrailskim žurnalistam, što Ali pahražaŭ adabrać u žonki dzicia i za niekalki tydniaŭ da jaje śmierci ŭdaryŭ jaje pa hałavie telefonam.
Niezadoŭha da hibieli biełaruska aformiła synu pašpart, ale nie paśpieła jaho atrymać. Blizkija dapuskajuć, što Janina rychtavałasia vyvieźci dzicia ź Izraila.

Siabroŭka Janiny hatovaja nieadkładna zabrać niemaŭla
Pakul vyrašajecca pytańnie ab apiecy nad chłopčykam, siamja Janiny prapanavała kampramisny varyjant. Blizkaja siabroŭka Janiny i jaje muž hatovyja stać časovymi pryjomnymi baćkami. Jany žyvuć u Izraili, viedali Janinu, znajomyja ź dziciem i, pavodle Ben-Ami, viedajuć jahony režym: što jon jeść, jak śpić i što lubić.
Siabroŭka pachodzić z ruskamoŭnaj siamji i pracuje ŭ pryvatnym dziciačym sadku, dzie štodnia dahladaje niemaŭlat va ŭzroście ad troch miesiacaŭ. Jana i jaje muž hatovyja vychoŭvać chłopčyka stolki, kolki spatrebicca, pakul Hanna nie atrymaje dazvoł zabrać jaho ŭ Biełaruś.
Babula praz advakatku aficyjna paprasiła pieradać unuka hetaj siamji. Adkazu jana nie atrymała.
Kamientary
Kab dzieŭka nie stajała z maładym Machmudam...
Maci b troški raniej treba było i za ŭnuka, i za dačku zmahacca.