Vsie rassčitał parień. No odnoho nie poniał. Piervoje. Nikomu nie rasskazyvať o svoiz riealnych płanach. Vtoroje, kohda šieł na šturm, navierniaka połučił avtomat i patrony. Značit, nado było valiť kak minimum komandira, a łučšie vsiech svoich "sosłuživciev". Na vojnie kak na vojnie. Libo ty, libo tiebia...
Małady biełarus nie chacieŭ siadzieć u Rasii za narkotyki, tamu prydumaŭ, jak chutka vyjści z kałonii — i vyjšaŭ na ŭkrainskija pazicyi pad Pakroŭskam