«Ja staŭ znakamitym piśmieńnikam, jon taksama znajšoŭ narmalnuju pracu». Filipienka raskryŭ, što pisaŭ žarty dla Zialenskaha
U «PiKu Svabody» piśmieńnik Saša Filipienka raskazaŭ pra jahony vizit u Kijeŭ razam z kamandaj Śviatłany Cichanoŭskaj, žarty dla Zialenskaha i novuju knihu.
Saša Filipienka ŭ Kijevie, fota fejsbuk piśmieńnika
— Jak vy trapili ŭ delehacyju? Vas zaprasili ci vy sami paprasilisia?
— Davajcie budziem ličyć, što ja sam paprasiŭsia. Ja zaraz pišu knižku, u jakoj jość taksama padziei, što adbyvajucca va Ukrainie. Dla nas heta važnyja padziei, tamu što tam jość našy vajary, tamu što tam šmat biełarusaŭ, tamu što heta važna dla našaj historyi — toje, što adbyvajecca va Ukrainie. Mnie zdavałasia važnym tam apynucca. Pa-pieršaje, heta byŭ važny vizit, niejkaja histaryčnaja padzieja. I ŭ hetym sensie było šmat pryčyn tam być.
— Vy havaryli ŭ adnym ź intervju, što kaliści pisali žarty dla Uładzimira Zialenskaha i jahonaj kamandy. Možacie ŭspomnić, što heta byli za žarty?
— Heta było vielmi daŭno. Heta byŭ jašče fiestyval «Novaja chvala». U ich zaŭsiody byli svaje aŭtary i scenarysty, ale byli niejkija kancerty, jakija my pisali razam. Apošni raz heta było, zdajecca, u 2012 hodzie. I z taho času ja staŭ znakamitym piśmieńnikam, a jon taksama znajšoŭ narmalnuju pracu.
— Uładzimir Zialenski pažartavaŭ pra Alaksandra Łukašenku, jaki kazaŭ, što nadyšoŭ čas sustrecca z prezidentam Ukrainy i Biełarusi, i voś Śviatłana Cichanoŭskaja jakraz u Kijevie. Jak vy dumajecie, heta byŭ jaho ŭłasny žart ci padrychtavanaja replika?
— Mnie zdajecca, što heta byŭ napisany žart. Pa-pieršaje, hety žart prahučaŭ jašče za dzień da taho — niechta z ukrainskich palitykaŭ užo jaho vykarystaŭ. A potym Zialenski jaho paŭtaryŭ. Ale, jak dobry viadoŭca, jon vielmi dobra hety žart «pradaŭ» u zale. Usie śmiajalisia. Było vidać, što jon nie straciŭ jašče hetaha majsterstva «pradavać» žarty.
— Ci atrymałasia ŭ vas pahavaryć chacia b karotka z Uładzimiram Zialenskim?
— Kaniešnie nie. Padčas hetaj vializnaj kanfierencyi ŭ jaho kožnaja siekunda była raśpisanaja. My nie razmaŭlali — nie było ni času, ni mahčymaści. Uvieś hety čas byli pryloty, składanyja situacyi ź biaśpiekaj. Ciažka ŭjavić, što ŭ Zialenskaha ciapier jość mahčymaść pahavaryć pra litaraturu. Mnie zdajecca, jamu zaraz krychu nie da hetaha.
— A što b vy jamu skazali, kali b znajšlisia dźvie—čatyry chviliny?
— Napeŭna, pahavaryli b pra toje, jakoje nievierahodnaje byvaje žyćcio. Pra toje, dzie my byli dziesiać hadoŭ tamu i dzie ŭsie my ciapier apynulisia. Mnie zdajecca, kali ty sustrakaješsia z takimi ludźmi, jakija tak stamilisia za hety čas, to lepšaje, što možna zrabić, — uvohule nie razmaŭlać i dać čałavieku chacia b čatyry chviliny adpačynku. Ja padpisaŭ jamu knihu «Słon» i pažadaŭ pieramohi. Napeŭna, heta hałoŭnaje, što chaciełasia skazać.
— Nie mahu nie spytać pra novuju knihu. Ja tak razumieju, tam buduć i biełaruskija dobraachvotniki? Ci budzie tam Śviatłana Cichanoŭskaja?
— Ja nie budu ničoha raspaviadać pra novuju knihu, tamu što ja jaje jašče pišu i navat sam nie viedaju, što ŭ joj budzie. Ja dumaju, što tam budzie biełaruskaja historyja, toje, što z nami adbyvajecca ciapier, taja kropka, u jakoj my apynulisia. Ale ciažka pra heta kazać, tamu što praces napisańnia knihi taki: nibyta ty viedaješ, kudy idzieš, ale nikoli nie viedaješ, kudy pryjdzieš. Ale heta nie palityčny raman i nie kniha pra toje, jak pracuje štab Cichanoŭskaj ci biełaruskija palityki. Mahčyma, jon budzie krychu padobny da «Byłoha syna» — pra naša žyćcio ciapier.
— Vy ŭžo nie pieršy raz pobač sa Śviatłanaj Cichanoŭskaj padčas jaje vizitaŭ. Ja pamiataju vaš vielmi jarki vystup u Radzie Jeŭropy. Jak vy na jaje hladzicie jak piśmieńnik? Jakoje vaša ŭražańnie?
— U mianie vielmi dobraje ŭražańnie. Naprykład, my byli razam u Ženievie, vystupali z Alesiem Bialackim. I, zdajecca, heta byŭ jaho apošni vystup pierad viartańniem u Biełaruś i aryštam.
Pieršaje, što ja skazaŭ Śviatłanie Cichanoŭskaj, kali my paznajomilisia: ja nie vielmi lublu palitykaŭ i liču, što ŭsie palityki — haŭniuki. Jana pahladzieła na mianie i skazała: «Ja taksama tak liču».
I paśla hetaha stała praściej razmaŭlać. My nie časta bačymsia — moža, raz na niekalki miesiacaŭ. Ale mnie vielmi pryjemna nazirać, što Śviatłana Cichanoŭskaja zastajecca tym samym čałaviekam, jakoha ja pabačyŭ u 2020 hodzie. Jana zastajecca prostaj, reahuje na žarty. Ja nie pracuju ź joj kožny dzień, ale dla mianie jana zastajecca vielmi čałaviečnaj.
— Vizit Śviatłany Cichanoŭskaj va Ukrainu mnohija nazyvajuć histaryčnym. Jakaja vaša acenka?
— Mnie zdajecca, što heta byŭ vielmi važny i ŭpłyvovy vizit. Ja byŭ u zale padčas vystupu Zialenskaha. Jon kazaŭ pra pradstaŭnikoŭ roznych krain — Šviejcaryi, Polščy, Hiermanii — i asobna nazvaŭ Śviatłanu Cichanoŭskuju. Jana była adzinym palitykam, čyjo imia jon asobna vyłučyŭ. Kali jon žartavaŭ pra prezidenta Biełarusi, usie ŭžo razumieli, što havorka pra Cichanoŭskuju. I mnie zdajecca, heta vielmi važna. Bo jość razumieńnie, što ŭ biełarusaŭ jość svoj prezident, jaki nie staŭ prezidentam tolki tamu, što ŭ jaho skrali hetuju mahčymaść. Heta byŭ vielmi važny sihnał dla Minska. I, kaniešnie, histaryčnaja padzieja. Chacia, na moj pohlad, jana pavinna była adbycca jašče ŭ 2020 hodzie, a nie ciapier.