BIEŁ Ł RUS

«Kožnamu nie dahodziš». Ułady pakryŭdzilisia na paraŭnańnie z nadmahillem znaka da Hoda biełaruskaj žančyny

1.05.2026 / 17:41

Nashaniva.com

U Niaśvižy 25 krasavika ŭračysta adkryli pamiatny znak u honar rabotnic žyllova-kamunalnaj haspadarki. Inicyjatyvu prymierkavali da abvieščanaha Łukašenkam Hoda biełaruskaj žančyny. Adnak u sacsietkach jaho nazvali nadmahillem. U rajvykankamie praz heta zasmucilisia i pryznalisia, što praściej naohuł ničoha nie rabić, čym potym atrymoŭvać krytyku.

«Hetaja ideja spantanna ŭźnikła ŭ abłasnoj ŽKH: voś taki dobry horad, davajcie zładzim takuju akcyju. Nu voś praviali. Lepš ich bolš nie pravodzić», — skazali karespandentcy «Biełsata» jak pryvatnaj asobie ŭ Niaśvižskim rajvykankamie na prośbu prakamientavać «nadmahilnuju plitu» ŭ honar Hoda biełaruskaj žančyny.

Hety znak pastavili na terytoryi histaryčna-kulturnaha muzieju-zapaviedniku, dzie zakłali aleju i stvaryli «novuju hramadskuju prastoru «Žančyny ŽKH — razam».

«Jašče hod žančyny nie skončyŭsia, a jany jaje ŭžo pachavali», «Paminki biełaruskaj žančyny», «Heta što, braterskaja (siastrynskaja) mahiła žančyn ŽKH? Niejak strašna zrabiłasia» — voś tolki niekatoryja kamientary z sacsietak.

Na heta ŭ vykankamie adkazali, što «ŭ kožnaha svajo mierkavańnie»:

«Try ci piać asob, jakija ŭ internecie vykazali svaju dumku, — heta ŭžo pryznajecca za balšyniu? Što za kipiš padniaŭsia, nie razumieju. Prosta ŭ kožnaha svoj hust. Kamuści padabajecca, kamuści nie padabajecca. Kožnamu nie dahodziš».

Čynoŭniki zapeŭnivajuć, što pamiatny znak atrymali biaspłatna, ale nie pryznalisia, chto jaho zrabiŭ. Kažuć: zvyčajny kamień pryvieźli z pola i raśpiłavali.

«Heta nie pomnik, heta prosta znak, jaki abaznačaje, što žančyny ŽKH u Hod žančyny ŭsie razam vysadzili pryhožuju aleju. Tam jabłyńki takija dekaratyŭnyja, žoŭtyja i čyrvonyja, buduć. I drevy kštałtu sakury. Z boku Biernardynskaj sažałki budzie vielmi pryhoža vyhladać».

Paśla chvali krytyki pamiatny znak mohuć pierarabić, nie vyklučyli ŭ vykankamie. Skazali, što parajacca. Pry hetym pretenzii adyjoznaj Volhi Bondaravaj, jakaja taksama aburyłasia vyhladam znaku, tam adrynuli: «A heta dla nas aŭtarytet? Voś hetuju žančynu asabista nie viedaju i nie čytaju jejnyja kamientary. I, ščyra kažučy, dla mianie jak dla biełarusa jana nie aŭtarytet».

Bolš važnymi dla ŭładaŭ byli b vodhuki ad miascovych žycharoŭ, a nie ad «kanapnych kvaternych błohieraŭ»:

«Pierad tym, jak abmiarkoŭvać, patrebna chacia b adzin raz uziać aktyŭny ŭdzieł u žyćci svajho horadu, rajonu. Kali b niechta ŭziaŭ udzieł, pasadziŭ aleju, pastaviŭ łaŭki, niešta jašče i potym skazaŭ: zrabili hłupstva niejkaje, varta pierarabić — my b heta prymali».

Naprykancy surazmoŭca «Biełsata» panarakaŭ, što inicyjatyŭnych ludziej u horadzie mała, i praz heta apuskajucca ruki niešta rabić:

«My tut u Niaśvižy niešta robim, šmat čaho robicca, i skviery roznyja, i inšaje, inšaje. Adnak čamuści heta robić vielmi nievialikaja supołka inicyjatyŭnych ludziej. A kali ideja ździajśniajecca, stolki krytykanaŭ znachodzicca, što, ščyra kažučy, lepš by ničoha nie rabić. Atrymoŭvali b krytyku, što ničoha nie robicca — i ŭsio na hetym».

Čytajcie taksama:

Kamientary da artykuła