Kultura
№ 37 (299), 4 kastryčnika 2002 h.
Kultura
muzyka
Čakali “NRM”
Adnym z samych doŭhich za ŭsiu historyju park-klubu “Miensk” byŭ kancert “Try palaki, hruzin i sabaki”, jaki adbyŭsia tam u ramkach festu “Vosień polskaj kultury” 26 vieraśnia. Ciahnuŭsia jon až piać hadzinaŭ. Spačatku vystupiŭ polski śpiavak Jacak Klejf z svaim hurtom “Orkiestra na zdrowie”. Pavodle pieršapačatkovaje zadumy, jon musiŭ hrać u asobnym kancercie razam sa Źmitrom Vajciuškievičam, ale ŭ prahramie festu adbylisia źmieny i artyst vymušany byŭ “hreć” publiku pierad polskimi rok-hurtami “Pidżama Porno” i “T.Love”. A pad zasłonu musiŭ zajhrać “NRM”.
Jacaka Klejfa było navat škada. Jahonaja “arkiestra” hraje muzyku dla ludziej siaredniaha pakaleńnia — tych, chto pamiataje jašče epochu “Salidarnaści” i pieršyja tryjumfy tahačasnych polskich śpievakoŭ. A ŭ park-klubie sabralisia pieravažna junaki j dziaŭčaty, jakija pryjšli na svaich kumiraŭ — “NRM”. Kvitki na kancert pradavalisia ŭ pierachodach metro i kaštavali 5000 rubloŭ. Spačatku Klejfa nichto nia słuchaŭ; dyj ahulnaja atmasfera ŭ park-klubie “Miensk” nie spryjaje ŭvažlivamu słuchańniu. Kresłaŭ tam niama; jość tolki parkiet, prydatny dla tusoŭki i tancaŭ, a kali treba — i dla nievialikaha mitynhu. Jakaść hukaaparatury taksama dalokaja ad ideału. Decybełaŭ chapaje, ale ŭ niedyferencyjavanym šumie i hrukacie hublałasia samaja sutnaść pieśniaŭ Klejfa — teksty. U dadatak, pieravažnaja bolšaść prysutnych nie razumieła polskaj movy i nie zmahła b acanić ich litaraturnych vartaściaŭ, navat kali b huk byŭ biezdakorna čysty. Nia dziva, što ciaham pieršych dvaccaci chvilinaŭ moładź kantaktavałasia, abhavorvała nadzionnyja spravy, flirtavała. Ale potym natoŭp paddaŭsia mahii muzyki i pačaŭ rytmična ruchacca — choć pieśni Klejfa nia duža prydatnyja dla tancaŭ.
Potym hrali “Pidżama Porno” i “T.Love”, vielmi papularnyja ŭ Polščy apošnija dziesiać hadoŭ. Abodva hurty vielmi hanaracca svaimi tekstami, u jakich zakranajucca vielmi surjeznyja temy — vajna, Hałakost, złačynstvy tatalitaryzmu, sučasnaja biezduchoŭnaść. Amal usie teksty typova postavanhardysckija i ćmianyja navat z punktu hledžańnia znaŭcaŭ polskaje movy. “Pidżama Porno” eksperymentuje taksama z klasyčnymi vieršami. Jaskravy prykład — “Levy marš” Uładzimiera Majakoŭskaha. Adnak nichto nia zdoleŭ acanić tyja eksperymenty, bo teksty praktyčna nie ŭsprymalisia na słych. Zatoje enerhija, jakoj prasiaknutaja muzyka polskich hurtoŭ, stałasia vielmi dachodlivaj dla našych junakoŭ i dziaŭčat. Tančyli apantana, asabliva pad “T.Love”. Charyzmatyčny lider hurtu, vakalist Muniek Staščyk, z dapamohaju prostaha naboru žestaŭ dyryžavaŭ usimi reakcyjami natoŭpu. Adzinaj prablemaj było toje, što mienčuki ŭvieś čas hukali “NRM”. Eneremaŭcy čas ad času vychodzili j zaklikali publiku być vietlivymi da polskich haściej, ale narod usio bolš i bolš varjacieŭ.
Na momant źjaŭleńnia na scenie ministraŭ Respubliki Mroja fanaty až vieraščali ad nieciarplivaści. Muzyki hrali pieravažna staryja pieśni, jakija publika viedała na pamiać. Stylistyčna jany apynulisia davoli blizkimi da toj muzyki, jakuju vykonvali palaki, adnak ichniaja ihra była jašče intensiŭniejšaj. Nieŭzabavie atmasfera ź ciopłaj zrabiłasia takoj haračaj, što hitary nie vytrymlivali i patrabavali štochvilinnaj padstrojki. Fanaty na muzykaŭ nie złavali — zdavałasia, finalnyja vopleski buduć doŭžycca biaskonca. Ale eneremaŭcy mocna trymali publiku ŭ rukach, i ŭ naležny momant słuchačy pasłuchmiana vypravilisia dachaty. Milicyjanty, jakija sačyli za paradkam, vidavočna ŭzdychnuli z palohkaj.
Julija Andrejeva
kino
Zanusi z dadatkam
“Čałaviek — pa-polsku heta hučyć biednieńka”, — kazaŭ polski režyser Kšyštaf Zanusi, kamentujučy svoj film “Žyćcio jak śmiarotnaja chvaroba, jakaja pieradajecca połavym šlacham”. Adnak tvorčaściu svajoj jon supiarečyć hetym słovam. U filmach Zanusi čałaviek paŭstaje takim, jaki jon jość, — adnačasova i hrešnym, i śviatym. Hety čałaviek — kožny z nas — varty lubovi i spačuvańnia, bo kožny kročyć svaim sobskim šlacham da Boha. Niadaŭna mienčuki pabačyli novuju stužku Zanusi. 28 vieraśnia ŭ kinateatry “Maskva”, u ramkach akcyi “Suśvietnyja premjery” i festyvalu “Vosień polskaj kultury”, adbyłasia prezentacyja filmu “Suplement” (“Dadatak”).
Upieršyniu słavuty režyser zavitaŭ da nas u lipieni 1993 h., na zaprašeńnie Fondu dapamohi raźvićciu kultury. Na toj čas Miensk byŭ adzinaj eŭrapiejskaj stalicaj, jakuju Zanusi jašče nie paśpieŭ naviedać. Z 6 pa 12 śniežnia 1993 h. tut była arhanizavanaja retraspektyva filmaŭ Zanusi, a taksama niekalki sustrečaŭ z režyseram. Abanement kaštavaŭ śmiešnych hrošaj.
U vieraśni 1998 h. mienčuki pabačyli film “Brat našaha Boha”, jaki Zanusi pastaviŭ pavodle pjesy Karala Vajtyły. U “Pijaner”, dzie jon demanstravaŭsia, niemahčyma było ŭbicca. Film, praŭda, vyjaviŭsia kańjunkturnym i słabym — adna ź niamnohich niaŭdačaŭ Zanusi. Mo z hetaj nahody kantakty mienčukoŭ z Zanusi nadoŭha pierapynilisia. My nia bačyli ani “Apošniaha koła” z Danielem Albrychskim, ani “Niepisanych praviłaŭ” z Kryścinaj Jandaj.
U lutym 2001 h. u kinateatry “Maskva” adbyłasia premjera filmu Zanusi “Žyćcio jak śmiarotnaja chvaroba, jakaja pieradajecca połavym šlacham”. Nazva zapazyčanaja ŭ biezymiennaha amatara hrafici, jaki nakreśliŭ jaje na mury varšaŭskaj kamianicy. Hetaja stužka — filazofskaja razvaha pra sens žyćcia, pra ščaście, pra adkaznaść čałavieka pierad Boham, pra vieru ŭ Boha, pra pakoru pierad Jahonaj volaj, pra miežy čałaviečaje svabody i adkaznaści, pra eŭtanaziju, pra śmierć. Hałoŭny hieroj — doktar Berh (Źbihnieŭ Zapasievič) — daviedvajecca pra svoj bieznadziejny dyjahnaz i prachodzić praz usie stadyi baraćby i pakory.
Novy film Zanusi zrobleny, faktyčna, z abrezkaŭ papiaredniaj stužki. Ale na tyja samyja padziei my hladzim vačyma 25-hadovaha studenta medycyny — siabra i małodšaha kalehi doktara Berha. Junak horača vieryć u Boha i nia moža prymiryć svaje relihijnyja pačućci z štodzionnym žyćciom. Jon baicca svajho kachańnia da dziaŭčyny, baicca śmierci, ź jakoj štodzionna sutykajucca lekar i ksiondz. Adnak narešcie spaścihaje iścinu — z dapamohaju staroha cynika doktara Berha, jaki pamiraje na jahonych rukach. Skančajecca film scenaj kachańnia studenta i jahonaj dziaŭčyny, što adbyvajecca vysoka ŭ harach, pablizu Boha.
Ju.A.