BIEŁ Ł RUS

Jeva Viežnaviec. Vizyt Archivaryjusa

1.02.2001 / 13:00

Nashaniva.com

№ 5 (267), 1 lutaha 2001 h.


Jeva Viežnaviec

Vizyt Archivaryjusa

Prychodziŭ u hości Archivaryjus i raspaviadaŭ, jak ludcy zamaŭlajuć u archivie radavody. Tam usio jość, u tym archivie, što nie pahareła ŭ vojnach. Zapisvali našych prodkaŭ u kaściołach, cerkvach, sudoch dy metrykach roznych: chto naradziŭsia, pamior, ažaniŭsia, chryściŭsia, ukraŭ, zabiŭ, danos napisaŭ. I mastak jość, jaki vam vaš radavod namaluje ŭ vyhladzie razłapistaha dreva. Tolki hrošy płaci.

I raskazvaŭ moj siabra, što ŭsie ludzi, navat salidnyja babry, ujaŭlajuć svaich prodkaŭ jak ludziej dobrych. Nichto nia choča pra svaich zładziuhanaŭ viedać.

Prychodzić raz mužčyna, pychaty, natapyrany ŭvieś, i havoryć z vykštałtam rasiejskim: “Ja potomstviennyj učitiel, vsie v mojom rodu byli učitiela. Iz pokolenija v pokolenija pieriedajutsia u nas rasskazy o prapradiedie. My vsie ravniajemsia na nieho. On był diriektorom himnazii v 18-takom-to hodu, iźviestien kak čiełoviek bolšoj duši, pomohavšij biednym i ubohim, zabotivšijsia ob učienikach, fiłosof, znał piať jazykov, krasaviec s aristokratičieskimi čiertami. Ja prošu vas vsio-vsio razuznať o niom”. I syšoŭ klijent, duchoŭnaściu tamimy.

Takija zamovy zavucca “tematyčny zapyt” i kaštujuć hrošaj. Stali my kapacca, a byli jašče niavučanyja horkim dośviedam i nie ŭziali avansu. XIX stahodździe — ličy, našyja dni, jašče dychajuć, i nam z sudovych archivaŭ stała ŭsio viadoma pra hetaha hihanta duchu. Navat litahrafija zachavałasia.

Vyjaviłasia, što:

a) prapra byŭ fiskałam, jaki pisaŭ danosy na vučniaŭ i vykładčykaŭ u “piaty adździeł”, vykryvaŭ “polskuju kramołu” i “volnodumstvo”;

b) byŭ zaverbavany paśla revizii, jakaja vyjaviła, što “otiec-błahodietiel” kraŭ u himnazistaŭ-pansyjaneraŭ “korov́je masło” funtami;

v) znajšlisia listy himnazistaŭ, jakija skardzilisia na prystavańni j hvałty z boku dyrektara;

h) ź piaci movaŭ jon viedaŭ pa piać słovaŭ, da jakich žyŭcom prytočvaŭ rasiejskija afiksy; danosy jahonyja absalutna niepiśmiennyja;

d) tvar mieŭ taŭstanosy j nizkałoby, hladzieŭ z durnoju pychaju, i litahrafist heta sumlenna adbiŭ.

Dyrektarka vyniesła naščadku pulchnuju tečku i ŭračysta pramoviła: “Vinšuju Vas! Nam udałosia znajści niebyvała šmat materyjału. Vaš prodak sapraŭdy vyjaviŭsia niezvyčajnaju asobaj”. Nastaŭnik pahartaŭ tečku, adsunuŭ jaje i nievyrazna pramoviŭ: “Ja etoho nie vidieł”. Jon syšoŭ, nie zapłaciŭšy za dvuchtydniovuju pracu cełaha adździełu. Napeŭna, i zaraz zaklikaje svaich dzietak raŭniacca na ideał.

Archivaryjus kaža, što podłaść, dabrynia, varjactva pieradajucca z pakaleńnia ŭ pakaleńnie. U kožnym rodzie raz na pakaleńnie naradžajecca “padluha” i “śviaty”, “varjat” i “vučony”, “działok” i “letucieńnik”. Mała taho, łancuh rodu zamkniony i maje paŭtornyja źviony. Tak, synam i dočkam dajucca adnolkavyja imiony. Tak, u adnym rodzie starejšych dačok padśviadoma nazyvali Kasiami až z XIX st. — Kataryna, Katarzyna, Jekatierina. U inšaj siamji małodšyja syny byli Jazepy, Josipy, Iosify albo Jozefy j pamirali ŭ malenstvie. Supracoŭniki archivu paraili maładoj žančynie, što zamoviła radavod, paźbiahać hetaha imia. U trecim rodzie na praciahu čatyroch pakaleńniaŭ matki tracili levaje voka.

Ludzi, jakija ličać siabie “istinnymi russkimi dvorianami”, z horyčču daviedvajucca, što da 1830 h. tut takich nie było. A byli litoŭskija nobili, mahnaty, šlachta, ziamianie (drobnaja šlachta) dy ziemlaroby-sialanie. Šmat chto adprečvaje radavod, kali vyjaŭlajecca, što prodki ŭ Siaredniavieččy byli nia nobili, nie mahnaty, nia šlachta i nie ziamianie. Mnohija pieražyvajuć šok, źviedaŭšy, što ŭ rodzie byli seryjnyja zabojcy, katy, zładziei, prastałytki, słavutyja kanakrady j falšyvamanetniki. Słavianafiły mlejuć ad taho, što ichnyja prodki pieravažna habrei.

Pra ŭsio heta archivy adstaroniena paviedamlajuć. Budźcie hatovyja, idučy zamaŭlać radavod.

Para starych NKVDystaŭ, jakija (paradoks!) hanarylisia svaim dvaranstvam, vyrašyli zrabić synu-kadebistu padarunak u vyhladzie radavodu. Siamja vyłučałasia fenamenalnaj nianaviściu da ŭsiaho biełaruskaha. Vyjaviłasia, što ichnyja prodki, unijaty j kataliki, žyli pad Ułoju, akuratna brali ŭdzieł va ŭsich antyrasiejskich vojnach i zakałotach, a zvalisia Marcinami, Cypryjanami, Daminikami, Krystynami, Małhretami, Schaladkami, Filamenami j da t.p. Santymentalnyja katy dryhotkaju rukoju adsunuli radavod i prašalaścieli: “Vy ošibliś”.

Archiŭ nia moža pamylacca. Tam usio stroha, u archivach. Naščadki ŭsio ŭviedajuć, a značyć i nam treba być łapačkami. Ź inšaha boku, nia ŭsio ad nas zaležyć. My tolki źviony ŭ łancuhu, my biezdapamožnyja dzieci pierad ličyłkaju: lalečka, baletnica, karaleva, spletnica, padluha, śviaty, varjat, vučony, działok, letucieńnik, zdradnik i hieroj, prastałytka j madonna, nu, vy zrazumieli maju dumku.

Takaja svojeasablivaja reinkarnacyja.

Niechta adprečyć svajo dreva, na jakim raśli atrutnyja duli, a niechta prymie — Boh usim baćka.

Stajać biez karanioŭ ci ciahnuć imi z hleby hnoj i łoj? Hladzi sam.

Sychodziačy, Archivaryjus śmiajecca — adna babulka dasłała zapyt na radavod: “Ja ničoha nia viedaju pra svaich prodkaŭ, ale vy lohka znojdziecie ich pa tym fakcie, što na ichnaj ziamli pad ihrušaju Maryja naradziła Jezusa”.

Śviatyja Dziady, chadziecie siudy!

 


Čytajcie taksama:

Kamientary da artykuła