BIEŁ Ł RUS

POŠTA REDAKCYI

2.05.2001 / 13:00

Nashaniva.com

№ 18 (227), 2 traŭnia 2001 h.


 POŠTA REDAKCYI

 

Vodhuki

Heta vam nia džyndžykaŭ stralać

Pišu z nahody lista Nieviadomaha Žaŭniera ź Ńju-Jorku pra “demakratyju ŭpyrchlikaŭ”.

 

Z hałoŭnaj dumkaj zhodny całkam. Nadyšoŭ čas zrazumieć, što ŭ krainie adbyvajecca. Mianie, prostaha vybarščyka, cikavić ceły žmut pytańniaŭ. Mianie cikaviać słovy i spravy tych ludziej i arhanizacyj, što nabivajucca da mianie ŭ “svaje”. Prajšło ŭžo siem hadoŭ, a što zrabili tyja, za kaho ja pavinien iści hałasavać? Jakija pieramohi jany atrymali, čaho navučylisia sami i navučyli inšych, kolki hrošaj zarabili svaimi rukami, što zrabili karysnaha dla mianie, dla majoj radziny, dla vioski Navasiołki, dla jakoj-niebudź Šarkaŭščyny, dla Miensku, narešcie?

Žaŭnier piša pra 500 arhanizacyjaŭ. U kožnaj ź ich ad 10 da 100 čałaviek. Kali b kožny ź ich štomiesiac na praciahu 7 hadoŭ davaŭ pa 10 dalaraŭ na supolnuju spravu, dyk kolki hrošaj było b siońnia dla “adzinaha kandydata”? I ja chaču dać, i toj dziadźka z Aŭstralii daść. Tolki kamu davać i navošta? Jakoha ražna mnie hałasavać za henych viapłasaŭ i kivajłaŭ, što nia zdoleli navat pamiž saboju damovicca? Niejak zajšoŭ ja ŭ kramku, što handluje satelitarnymi pryładami, i tam, u śpisie prahramaŭ, pračytaŭ, što jość ažno dva kurdzkija kanały. U ich navat krainy svajoj niama, jany raskidanyja pa ŭsim Blizkim Uschodzie, suproć ich idzie sapraŭdnaja vajna, a jany majuć satelitarnuju televiziju. Bo ludzi jak mohuć pracujuć dziela svajoj krainy — chto ŭ harach sa zbrojaj, chto ŭ Eŭropie za pryłaŭkam. Heta Vam, panovie, nia džyndžykaŭ stralać i nia konikaŭ z haŭna lapić.

Kali b usiu moładź, što taŭkli na “mierapryjemstvach” i “akcyjach”, 7 hadoŭ vučyć za miažoj — vo była b kamanda dla “adzinaha kandydata”! Možna, zrazumieła, paklikać “novych demakrataŭ” — vo buduć kraści, blacha! Možna pakryŭdzicca i skazać, što heta možna rabić i siońnia, ažno nie, siońnia strašna, viadoma ž — dyktatura. A tady budzie demakratyja, tut baraćbity i pahulajuć... Dyk na chaleru mnie iści na hetyja vybary, panovie? Adkažycie, kali łaska.

A.Ch., Navasiołki

 

Tydzień siabroŭstva?

Pračytaŭ ja niejak u “NN” artykuł “Dva listy siabroŭstva”. Tak jon mianie ŭraziŭ, ažno ślozy na vačoch vystupili.

I vyrašyŭ ja padzialicca dobrymi ŭražańniami ź inšymi ludźmi, jak i prasili ŭ liście: kab bolš dabryni było na śviecie. Siabry maje pračytali hetuju “NN” (sam im prapanavaŭ), tamu vyrašyŭ ja pierakłaści list u rasiejskuju movu i dasłać nieznajomym ludziam pa elektronnych adrasach, jakich u Siecivie možna znajści kolki chočaš. Adpraviŭ.

Na nastupny dzień zachodžu ŭ svaju elektronnuju skryniu, prahladaju poštu i baču ŭžo adkazy. U adnym było, što niapravilny adras, i moj list nie dajšoŭ; u druhim prasili pierasłać list na inšy adras, bo ŭładalnik źmianiŭsia; a voś u trecim... Ja pavinien padać tekst całkam, kab vy zrazumieli, što ja adčuŭ. Addaŭšy čaścinku svajoj dušy, dasłaŭšy list z samymi dobrymi namierami, ja atrymlivaju: “Idi ty na ch...!” Uva mnie až strasianułasia niešta. Nijak ja nia moh čakać takoha! Adrazu pryjšli dumki pra toje, što ŭsie ludzi — apošnija cyničnyja hady j h.d. Stali ŭźnikać plany pomsty: adkazać jamu brydka j brutalna, zavalić hety adras usialakaj łuchtoj, znajści hetaha čałavieka j štości jamu zrabić...

Ale ja vyrašyŭ zastacca saboju. Pakinuŭ jahony tekst, a nižej dapisaŭ: “Vialiki dziakuj. Barani ciabie Boža. Budź ščaślivy!” — i adpraviŭ.

Nastupnym dniom zazirnuŭšy ŭ svaju elektronnuju skryniu, iznoŭ ubačyŭ list ad taho samaha čałavieka. U im było: “Spasibo. Udači!”

Voś takaja historyjka pra nizkaść i vielikadušnaść čałaviečuju. Sapraŭdy niespaznavalnaja Duša, i ŭsio ŭ joj razam — i Dabro, i Zło.

Vitaŭt Pisaryk, Miensk


Žaŭnieru

Kali ty — Nieviadomy Žaŭnier, dyk pavinien spačyvać na Placy Pieramohi pad marmuram i viečnym ahniom.

A kali tabie chočacca dać jakujuści paradu tutejšamu ludu, tady ŭžo lepš padpisacca, chto ty taki jość. Kab bačyli ludzi, što raić im čałaviek, da jakoha karysna prysłuchacca. Čałaviek, jaki nie adnaho razu arhanizoŭvaŭ dy braŭ udzieł u mierapryjemstvach apazycyi, jaki nieadnojčy traplaŭ u kipciury “ŭnutranych” dy inšych hetkich orhanaŭ, čałaviek, jaki mnohaje pieradumaŭ, načujučy na Akreścina, jaki nie adzin płot azdobiŭ nadpisam “Žyvie Biełaruś!”, nie adnu škołku ci susieda padpisaŭ na niezaležnaje vydańnie, nie adnu tysiaču štrafu zapłaciŭ z ułasnaje kišeni. I jaki tolki časova apynuŭsia ŭ Ńju-Jorku zdaroŭje papravić. A tak rajcaŭ bahata zaraz usiakich, asabliva za Buham.

Nie sakret, što z tych piaci tysiačaŭ, što vychodziać na vulicy 25 sakavika, 26 krasavika j h.d., mała ludziej sapraŭdy hatovych kinucca na ambrazuru, nie trymajučy ŭ hety čas u hałavie Prahi, Ńju-Jorku ci Varšavy. Ale ž adsotak takich ludziej nieparaŭnalna vyšejšy, čymsia siarod tych piaci tysiačaŭ, što adsiedžvajucca ŭ hety čas pa svaich kvaterach. I heta ŭžo pazytyŭ.

A viera... Viera — jana albo jość, albo jaje niama, i macavacca jana pavinna nie artykułami ŭ “NN”.

Viačka Vasilonak, Miensk

 

Tut byŭ park

Barbarskaja “restaŭracyja” Łošyckaha parku

Łošycki park — adzin z maich lubimych kutkoŭ dziacinstva. Jon zaŭsiody ŭražvaŭ mianie svajoj amal niekranutaj pryrodaj pobač z centram vialikaha horadu, svaimi malaŭničymi krajavidami. Apošnim časam u ŚMI źjavilisia paviedamleńni, što ŭ parku pačałasia restaŭracyja, u vyniku jakoj jon atrymaje histaryčny vyhlad, stanie jašče ŭtulniejšym i pryhažejšym. Jak tolki pačalisia soniečnyja viesnavyja dni, ja pryjšoŭ u park, pahladzieć, što źmianiłasia. Ubačanaje pakidaje sapraŭdy niezabyŭnaje ŭražańnie.

Z boku Sierabranki adkryŭsia “cudoŭny” krajavid na paŭrazburany płot transfarmatarnaj padstancyi. U parku — nievierahodnaja kolkaść vialikich i małych piańkoŭ. Nad šmat jakimi taŭkucca muški, a heta śviedčyć ab tym, što ciače sok, značyć, dreva było žyvoje i zdarovaje. Kudy padzielisia śpiłavanyja drevy, šukać nia treba, bo paŭsiudna bačnyja vialikija vypaliny. Raniej u parku było šmat roznych vidaŭ drevaŭ i chmyzoŭ, zaraz zastalisia tolki jabłyni. Park zrabiŭsia panurym i adnastajnym.

Centralnuju častku parku rasčyścili ad drevaŭ da takoj stupieni, što možna bačyć aŭtamašyny na susiednich mahistralach, ciahniki na dalokaj čyhunkavaj linii i lichtary na vulicy Asanalijeva. A kaliści tut była ŭtulnaja palanka, na jakoj nie adčuvałasia ni vietru, ni haradzkoha šumu.

Mahčyma, ja nie razumieju sučasnaj estetyki i pieradavych metadaŭ restaŭracyi, ale čamuści mnie bolš padabaŭsia były park — ź cišynioj, ptušynymi śpievami i ścipłymi biełaruskimi raślinami, a nie ciapierašni — adkryty pyłu j haradzkomu šumu i ź biaskoncymi plamami vypalenaj ziamli.

Andruś Siarkoŭ, Miensk

 

Miljon paŭlitrovak

U Ivacevickim rajonie za minuły hod pradali kala miljonu butelek harełki na 30 tys. žycharoŭ, i heta biez uliku “čarniła” dy samahonki. Voś vam i zdarovy ład žyćcia, spartkompleksy i ladovyja pałacy. Ułady paprostu spojvajuć narod, kab i nadalej zachavać svaju ŭładu. Ale, treba skazać, što heta vychodzić i z psychalahičnaj słabaści, niaŭpeŭnienaści čałavieka.

Viačasłaŭ Kucko, Cielachany

 

Supraćstajańnie nacyjanalistaŭ i liberałaŭ

Paśla praciahłaj apracoŭki častki junych siabroŭ i prychilnikaŭ Biełaruskaj Partyi Svabody specsłužbami i “liberalnaj “Chartyjaj” častka junakoŭ syšła z arhanizacyi.

 

Adyšli — i Boh ź imi. Ale voś tutaka i pačynajecca samaje hałoŭnaje. Razumiejučy, što BPS nia moža zarehistravacca pry ciapierašnim režymie, “Chartyja” rekamenduje chłapcam-adkolnikam pahulać u PR. Užo i raniej u Biełarusi abviaščalisia hrupy “sapraŭdnaha BPS”.

U biełaruskaj apazycyi skłalisia dźvie idealohii i dźvie palarnyja siły: liberalna-namenklaturnaja i nacyjanalna-vyzvolnaja. U lahiery pamiarkoŭnikaŭ zapraŭlaje šery monstar — “Chartyja”, ćmianaja struktura vialikich finansavych mahčymaściaŭ.

Jak stavicca da arhanizacyi, što spryčyniłasia da raskołu BNF, adkołu častki ludziej ad BPS, jakaja siońnia viadzie kampaniju suprać “Maładoha Frontu”?! Šefstva “Chartyi” nad revizijanistami, što adyšli ad BPS, praciahvajecca.

Siońnia z padmanutych maładych ludziej robiać pudziła, kidajučy ich u raznastajnyja skrajnaści i avantury. Pa zadumie zakulisnych dziadźkaŭ, hetkim čynam budzie padarvany davier da BPS i jejnaha pradstaŭnika S.Vysockaha.

Ale, siabrovie-PR'niki, jość pryniataja va ŭsim śviecie norma — prava intelektualnaj ułasnaści. Biełaruskaja Partyja Svabody sapraŭdy bolš nahadvaje ruch, čym lehalnuju partyju. Chto abvieściŭ dy ŭsie hetyja hady stvaraŭ arhanizacyju?! Urešcie, sama “Chartyja” — hetkaja ž niezarehistravanaja struktura, i da jaje moža być užyty taki ž PR. Adnak ci varta da padobnaha apuskacca ŭ hetki čas?

Ab hetym taksama śled zadumacca “palityčnym kambinataram”. I ŭžo zusim brydka dziejničać drobnymi abrazami ŭ pryvatnych abviestkach, prykryvajučysia biedałahami-junakami. Kali hetak “pamiarkoŭnyja liberały” buduć kankuravać z nacyjanalistami, dyk daroha im budzie, kudy i ciapierašniaj uładzie.

Siarhiej Vysocki, BPS

 

Padziaka dabradziejam

Ščyra ŭdziačnaja za padpisku na “NN”, što ź pieraryvam na sakavik niečakana stała znoŭ iści mnie ŭ krasaviku.

 

Sapraŭdny padarunak da Vialikadnia ad niejkaha dabradzieja. Padziaka jamu sa staronak ulubionaj hazety, a taksama vinšavańnie z Uvaskrasieńniem Chrystovym dy pažadańnie, kab byŭ zdarovy, mieŭ pośpiech u spravach, i kab hamaniec jaho nie puścieŭ dla roznych dabračynnych akcyjaŭ!

Mnie 46 hod, pa prafesii biblijatekarka. Maju čaćviora dziaciej (i heta niahledziačy na vyšejšuju adukacyju!) — troch synoŭ i dačku. Starejšy syn pracuje žurnalistam u hazecie “Viačerni Homiel” i, choć žurnalisckaj adukacyi nia maje, spravy iduć niabłaha, drukujecca ŭ kožnym numary, i ŭ inšyja hazety dasyłaje svaje artykuły. U sensie ŭłasnaha zarobku ćviorda staić na nahach, maje i ŭtrymlivaje siamju. Astatnija ž syny i dačka jašče školniki-padletki dy (niaščasnaja maja hałava!) da taho ž usie spartoŭcy. Dadomu prychodziać sa źviarynym apetytam. Dobra jašče, što dvaich na praciahu tydnia kormić vučelnia alimpijskaha rezervu, dzie jany vučacca na adździaleńni sučasnaha piaciborja. Muž pracuje majstram na “Homsielmašy”, ale, choć zarablaje niabłaha, najaŭnych hrošaj zaŭsiody nie chapaje. Chitraja systema dziejničaje: administracyja zavodu (ci niechta vyšejšy) vyrašyła, što pad avans budučaha zarobku možna daviedki rabočym vydavać. I pa hetych daviedkach u niekalkich kramach biez hatoŭki možna nabyvać niejkija pradukty. Kali ž reštki zarobku i daduć najaŭnymi hrašyma, zapłaciš za kvateru i ŭsie kamunalnyja pasłuhi — dy znoŭ čakaješ pałučki ci avansu. A ŭ biblijatekara zarobak kala saraka tysiačaŭ. I choć addajuć hetyja hrošy svoječasova, ale na što ich chopić dy jak nadoŭha?..

Ciapier dla ŭsich čas nialohki, i šmat ludziej pakutujuć značna bolš. Ale nadakučyła ŭžo hetaja baraćba za vyžyvańnie, chočacca pažyć pa-ludzku. I nia tolki ŭ sensie materyjalnaha dabrabytu, ale marycca inšym razam i pra niezaležny biełaruski nacyjanalny telekanał abo choć niekalki hadzinaŭ niedziaržaŭnaha “Radyjo Racyja”, što reklamujecie vy ŭ “NN” (jak nia majem u kvatery ničoha, akramia repraduktara aficyjnaj brachałaŭki, dyk što karyści hladzieć na reklamki — “abjektyŭna pra realnaje”?).

Tamu sapraŭdy “NN” — hazeta majoj dušy. A pračytaŭšy numar sama, pieradaju jaho jašče ŭ druhija ruki. Na žal, maje siamiejniki nia vielmi prychilna staviacca da taraškievicy, tamu vypisvaju jašče “Rabočy” (jana vielmi tannaja, 140 rubloŭ na miesiac — heta biez dastaŭki, bo raspaŭsiudžvaje supracoŭnik navučalnaj ustanovy, dzie ja pracuju). Darečy, niejak ja navažyłasia dasłać tudy svoj vierš, i jaho navat nadrukavali, praŭda, trochi źmianiŭšy. Dasyłaju jašče niekalki pryvatnych abviestak, nu jak udasca zacikavić lubimaj hazetaj tych, kaho vinšuju?

Jašče raz dziakuju za padpisku. Žyviecie lepiej!

Ł.Kazimirava, Homiel


Čytajcie taksama:

Kamientary da artykuła