Statkievič apublikavaŭ foty ich novaha z Marynaj Adamovič doma
«Vyrašyŭ pierajechać u dvuchuzroŭnievy «katedž z kaminam» u vioscy», — žartuje Mikałaj Statkievič u svaim telehram-kanale.
Palityk i były palitviazień raskazaŭ, što ŭ suviazi sa znosam damoŭ u Łošycy, im z žonkaj daviałosia pierajechać u viosku. I zhadaŭ, jak ułady raspaŭsiudžvali čutki pra jaho majomaść, choć jon žyŭ ścipła.
«Najbolš raspaŭsiudžanyja plotki pra toje, što apazicyjaniery atrymoŭvajuć i prysvojvajuć vielizarnyja hrošy ad zamiežnych krain. Z-za ŭłaścivaj bolšaści ludziej zajzdraści i adsutnaści ŭ ich ujaŭleńni inšych matyvaŭ dla niebiaśpiečnaj i niaroŭnaj baraćby z režymam, akramia hrošaj i ŭłady, jany časta ŭsprymajuć hetyja plotki, jak praŭdzivyja, — piša Statkievič. —
Asabliva, kali ŭ peŭnaha apazicyjaniera sapraŭdy jość niejkaja majomaść (naprykład, katedž albo aŭtamabil), jakija možna pakazać pa dziaržaŭnamu telebačańniu.
Składaniej, kali takoj majomaści niama. Tut zastajucca tolki vusnyja plotki. Ale nie treba niedaaceńvać ich efiektyŭnaść. Tym bolej, što ŭ režyma jość mahutnaja schavanaja sietka dla ich raspaŭsiudžvańnia. Ja maju na ŭvazie sieksotaŭ dy infarmataraŭ śpiecsłužbaŭ (kali karaciej — stukačoŭ). Być stukačom — maralna niaŭtulnaja funkcyja.
Matyvy, pa jakim robiacca stukačami, zvyčajna samyja nizkija. U hramadstvie stukačy vyklikajuć ahidu. Tamu jany z radaściu ŭsprymajuć infarmacyju ad kuratara pra, nibyta, nizkija matyvy apazicyjanieraŭ, adrazu joj vierać i achvotna raspaŭsiudžvajuć navat biez zahadu. Im tak psichałahična kamfortniej — ličyć tych, na kaho ich prymusili «stukać», takimi ž miarzotnikami, jakimi ludzi ličać samich stukačoŭ.
Jašče bolš achvotna stukačy raznosiać plotki pra nibyta «stukactva» inšych, asabliva, viadomych ludziej, jakimi «davierliva» ź imi dzielicca kuratar, kab nie tolki zapuścić plotku, ale i psichałahična padtrymać svajho stukača. Maŭlaŭ, nie ty adzin taki.
Hladzi, chto jašče na na nas pracuje. Praŭda, tut u abjekta dyskredytacyi moža źjavicca i peŭny bonus. Stukačy nastolki niekrytyčna i z poŭnym davieram usprymajuć takuju plotku, što mohuć pry sustrečy navat pačać namiakać jaje abjektu, što jany viedajuć pra jaho «supracoŭnictva» i što jany, tak by mović, «kalehi» ŭ spravie stukactva. Čym sami siabie vyjaŭlajuć. Ale bonus hety maje i zvarotny bok. Bo, jak skazana ŭ Biblii: « U vialikim viedańni vialiki sum». Inšym razam robicca ciažkim nie zhubić vieru ŭ ludziej.
Mnie davodziłasia ledź nie dziesiacihodździami być abjektam samych roznych plotak. Spačatku ja pa naiŭnaści ličyŭ, što ni pa adnaj pazicyi nie mahu być abjektam dla ich. Ale daremna — jašče ŭ kancy 90‑ch źjavilisia plotki pra «moj katedž», čamuści, ŭ Kałodziščach.
Jaki mnie tak i nie atrymałasia pabačyć, bo jaho nikoli nie pakazvali pa BT, ale samyja roznyja ludzi, ad milicyjantaŭ da artystaŭ byli ćviorda ŭpeŭnieny ŭ jaho najaŭnaści ŭ mianie. Prajšli dziesiacihodździ, za jakija ja pravioŭ u nietrach pienitencyjarnaj sistemy režymu (na Akreścina, «chimii», kałonijach i turmach) ahułam kala 14 hadoŭ. Da taho ž, z pastajannymi sudovymi iskami (apošni, jaki «visić» i ciapier, jak i ŭ maich «padzielnikaŭ»— 26 miljonaŭ rubloŭ). Ale, jak chutka vyśvietliłasia, ujaŭny «moj katedž» acaleŭ dahetul. Navat źjavilisia niejkija jaho detali.
Jak raspaviała byłaja karespandentka viadomaha zamiežnaha demakratyčnaha miedyja siabroŭcy majoj žonki, ja, nibyta, maju «trochuzroŭnievy katedž». Siabroŭka adkazała, što byvała ŭ nas z Marynaj doma i što heta zvyčajny stary dom u Łošycy, jaki, darečy, časta naviedvali kalehi toj žurnalistki.
Taja ž upeŭniena i biezapielacyjna zajaviła: «Vy ničoha nie viedajecie».
Nie mahu nie addać naležnaje prafiesijanalizmu byłoj žurnalistki, bo ŭ niečym jana mieła racyju — toj «katedž» u Łošycy byŭ sapraŭdy «trochuzroŭnievy», kali paličyć paddašak i sklep.
Nu, paddašak usim bačny. Ale jak jana zdahadałasia pra toj sklep? Voś što značyć prafiesijanałka.
Zaraz z-za znosu Łošycy my pierajechali adtul. Ale, užo zrazumieŭšy, što dalejšaje zmahańnie z «maim katedžam» biessensoŭnaje, ja vyrašyŭ, mabyć, pieršy raz u žyćci, kapitulavać pierad niepaźbiežnym.
Tamu pryznajusia tut u najaŭnaści «katedža», u jaki ja niadaŭna pierajechaŭ zamiest vydzielenaj u suviazi sa znosam doma ŭ Łošycy haradskoj kvatery.
Bo žyćcio hadami ŭ bietonnaj turemnaj «šafie» pamierami 1×3 mietry biez mahčymaści ŭbačyć nieba navat skroź sietku, stvaraje asablivaje staŭleńnie da zvyčajnych dla inšych ludziej rečaŭ — dreŭ, travy, nieba za voknami ci nad hałavoj.
Da taho ž, nie chočacca ciahnuć za saboj ŭ tuju novuju kvateru svaju zvyčajnuju «śvitu» z sudovych vykanaŭcaŭ i «pravaachoŭnikaŭ» roznych typaŭ. Marynie i biez taho chapiła stasunkaŭ ź imi.
Dy j sabak treba niekudy padzieć. Zaraz u haradskich kvaterach zabaranili trymać bolej za dvuch hadavancaŭ. Nie vykidvać ža sabak z katami na vulicu. Voś tak usio supała.
Tamu vyrašyŭ pierajechać u pakul dvuchuzroŭnievy «katedž z kaminam» u vioscy. Praŭda, tam 20 hadoŭ nichto nie žyŭ. Pryjšłosia doŭha jaho vysušvać. Na fotach nižej toj katedž, jakim ja pabačyŭ jaho ŭ sioletnim sakaviku.
Fota z telehram-kanała Mikałaja Statkieviča
Ciapier praciahvajem davodzić jaho da ładu. Drovy na zimu ŭžo nabyli. I sabaki tut nie lišnija. Nie daremna ž napiaredadni pierasialeńnia doblesnyja «słužby» ledź nie cełuju śpiecapieracyju pravodzili, kab ich vykraści. A mieńšy rudy — pryrodžany fartyfikatar, nory, u jakich moža schavacca całkam, vykopvaje na vačach. Tak što kolkaść uzroŭniaŭ u «katedžy» moža vyraści da nieviadomaj nikomu vieličyni. Jaki prastor dla fantazij tutejšych pinkiertonaŭ!
Nie treba dumać, što heta ja «zaloh na dno» ŭ vioscy. Zrešty, da Minska tut niedaloka i transpart chodzić rehularna. Kali ž u niekatorych źjavicca ideja paŭtaryć tut historyju, jak u 2010 hodzie z Aleham Biabieninym [žurnalista znajšli paviešanym na svaim leciščy za try miesiacy da prezidenckich vybaraŭ — NN],
to na taki vypadak publična paviedamlaju, što ja, pa-raniejšamu vielmi lublu žyćcio, pryrodu i svaich blizkich i nie mahu navat ujavić nijakaj nahody, kab pamianiać svajo staŭleńnie da ŭsiaho hetaha. Da taho ž pryvyk davodzić svaje spravy da kanca.
Fota z telehram-kanała Mikałaja Statkieviča
P. S. Sudovym vykanaŭcam prapanuju nie ŭzbudžacca — «katedž», jak i ŭsia majomaść u im, mnie nie naležać», — napisaŭ Mikałaj Statkievič.