«7 pasažyraŭ, 2 kanistry ŭ prybiralni». Praz «salarščykaŭ» na miažy ŭ Breście ŭtvarajucca čerhi
Žadańnie polskich pieravozčykaŭ zarabić na roźnicy ŭ košcie paliva paralizuje punkt propusku «Brest» — rejsavyja aŭtobusy pieraŭtvarylisia ŭ mabilnyja bienzakałonki.
Ilustracyjny zdymak
U pamiežnych telehram-čatach abmiarkoŭvajuć «salarščykaŭ» — pieravozčykaŭ z Tarespala, jakija jeździać praź miažu ŭ pieršuju čarhu dziela paliva. Miarkujučy pa paviedamleńniach, prablema ŭžo naŭprost upłyvaje na čas čakańnia ŭ čarzie, pierasadki i ahulnuju atmaśfieru na miažy, raspaviadaje BGmedia.
Biełarusy jeździać u polskich aŭtobusach i čujuć pach salarki
Karystalniki čataŭ raspaviadajuć, što asabliva zaŭvažnaj situacyja stała paśla rostu cen na paliva ŭ Jeŭropie z-za vajny ZŠA i Irana. «Salarka padaražeła na złoty za tydzień, usie pajechali zapraŭlacca», — pišuć u čatach.
Pavodle słoŭ pasažyraŭ, z-za hetaha na maršrucie Brest — Tarespal pačali masava źjaŭlacca praktyčna pustyja aŭtobusy.
«Zaraz sadziŭsia ŭ Tarespali. Kala vakzała staić 5 (!) aŭtobusaŭ. Usie čakajuć pasažyraŭ, sadziać pa 1—2 čałavieki na aŭtobus i startujuć na miažu. Takim čynam jany nibyta dla polskaj mytni ci transpartnikaŭ atrymlivajucca ź ludźmi, i možna vieźci bolš salarki, jak skazaŭ kiroŭca. To-bok bilet Tarespal — Brest kaštavaŭ 20 rubloŭ). Chutka buduć biaspłatna zazyvać, aby sieŭ chto».
Inšyja karystalniki paćviardžajuć: «Heta pustyja aŭtobusy pa salarku. Zaŭtra jany ŭtvorać novuju čarhu pa kirunku RB — RP u 30—50 aŭtobusaŭ. Plus zarobiać na padsadkach».
Pasažyry raspaviadajuć, što dziela paliva pieravozčyki hatovyja achviaravać kamfortam ludziej: «Usio dakładna. Jechaŭ učora viečaram rejsavym Brest — Tarespal. 7 pasažyraŭ, 2 kanistry salarki ŭ tualecie (śmiardzieła na paŭaŭtobusa), vadziła ŭ dźjuciku butelek 10 harełki ŭziaŭ, prasiŭ pasažyraŭ razabrać pierad mytniaj. U Jeŭropie paliva padaražeła, i na salarcy marža atrymajecca bolšaja, čym ad pasažyraŭ. Tak što kožny zarablaje jak moža».
Mnohija adznačajuć i jakaść takoha transpartu: «Tut užo pisałasia, što heta aŭtobusy polskija z 2000‑ch hadoŭ ź minimumam zručnaściaŭ, pacham salarki ŭ sałonie i zašmalcavanymi kresłami, časta złamanymi. Ale vola kožnaha, jak jechać. Časta, prajšoŭšy palakaŭ, pierasadžvajuć u inšy transpart, bolš kamfartabielny. Mahčyma, navat z dvuch aŭtobusaŭ sadziać u hety adzin, jaki nie soramna adpravić u Varšavu i jaho nie aryštuje pry padjeździe da Varšavy palicyja. Mahčyma, heta miascovyja bambiły z Tarespalskaha i Biała-Padlaskaha krajoŭ tak zarablajuć».
U čerhach na vyjeździe z Bresta ŭ Tarespal vinavatyja «salarščyki»?
Viasnoj situacyja stała jašče bolš napružanaj. Ludzi pačali zadavacca pytańniem, ci źviazana vielizarnaja kolkaść aŭtobusaŭ u čarzie pierad punktam propusku «Brest» sa śviatami i pačatkam siezona adpačynkaŭ: «Dobry dzień, skažycie, takoje stoŭpatvareńnie z aŭtobusaŭ z pryčyny majskich i vielikodnych śviataŭ? Ci ŭžo adpačynkavy siezon pačynajecca i heta narmalnaja abstanoŭka?»
U adkaz mnohija tłumačyli, što prablema zusim nie ŭ turystach. «Pustyja stajać, čarha štučnaja, biznes vadziłaŭ», — adkazvajuć u čatach.
Pavodle słoŭ vidavočcaŭ, mienavita takija aŭtobusy niadaŭna stvarali kałaps na vyjeździe ź Biełarusi ŭ Polšču: «Čarada zrabiła kałaps 23—24 [krasavika] u RB, zapravilisia salarkaj i pajechali nazad, adnačasova stvaryŭšy čarhu na vyjezd i pravakujučy pierasadki».
Z-za hetaha ŭ čatach rehularna ŭźnikajuć sprečki: što rabić z «salarščykami» i ci možna niejak paŭpłyvać na situacyju. Niekatoryja biełarusy ŭpeŭnienyja, što pieravozčykaŭ treba žorstka kantralavać.
«Jość mahčymaść kudyści patelefanavać, kab takich «biznes-kiroŭcaŭ» pastavili na miesca? Heta moža praciahvacca biaskonca, jany buduć tak jeździć, stvarajučy štučna čarhu, a ludzi buduć pastajanna marnavać i hrošy, i čas z-za ich. Nie pavieru, što niama niejkaha orhana, jaki moh by padobnaje kantralavać».
Ale adrazu znachodziacca i tyja, chto adkazvaje: farmalna parušeńniaŭ moža i nie być: «A što jany parušajuć? U ich tablička jość, aŭtobus rejsavy, jedzie pa maršrucie».
Apanienty z hetym nie zhodnyja: «Chiba rejsavy aŭtobus nie pavinien zychodzić z praviłaŭ pieravozki pasažyraŭ? Salarka nijak nie źviazana z rejsam. Ja liču, što heta realna nieadekvatnaja reč, što ludzi stajać doŭha, pierapłačvajuć za pierasadku, bo chłopcy vyrašyli vazić tudy-siudy salarku dziela pieraprodažu. Heta doŭžycca nie dzień-dva ž, a dastatkovuju kolkaść času».
Inšyja ličać, što prablema značna hłybiejšaja i vyrašyć jaje možna tolki sistemna: «Tut treba telefanavać u inšyja miescy, kab adkryli ruch na astatnich pierachodach i asabliva adnavili ciahniki».
Transpartnaja inśpiekcyja na miažy Biełarusi nie vyrašyć prablemu z «salarščykami»
Asobnaj temaj zastajucca padsadki/pierasadki — kali pasažyry pierasadžvajucca z aŭtobusa ŭ aŭtobus užo kala miažy, kab doŭha nie stajać u čarzie. Niekatoryja ličać, što «salarščyki» nie majuć prava brać ludziej u svaje aŭtobusy.
«Jany nie majuć prava brać pasažyraŭ. Voś što jany parušajuć. Pryčym nie majuć prava brać pasažyraŭ naohuł nidzie ŭ Biełarusi, bo kvitki bolšaść ź ich nie pradaje. A biez padsadak-pierasadak ich by tut i nie było».
Paśla hetaha ludzi pačali ŭdakładniać, kudy možna skardzicca:
«Kali i telefanavać, kab adkryli pierachody i znoŭ jeździli ciahniki, heta dakładna patrebny nie adzin moj zvanok, ale i zvanki inšych ludziej».
«O, značyć usio ž taki heta parušajuć. Mahčyma, vy viedajecie, kudy tady možna nabrać i paskardzicca na takoje?»
Adkaz byŭ karotkim: «U Transpartnuju inśpiekcyju».
Adnak tyja, chto ŭžo sutykaŭsia z padobnymi pravierkami, papiaredžvajuć, što nastupstvy mohuć być zusim nie takimi, jak čakajuć pasažyry aŭtobusaŭ.
«Užo byli takija zvanki. Situacyja pieratvaryłasia ŭ nastupnaje — aŭtobusaŭ mienš nie stała, transpartniki stajali kala pieršych aŭtobusaŭ i nikomu nie dazvalali padsadžvacca. Aŭtobusy jak jechali pa salarku, tak i jechali. Vynik byŭ taki — tady naohuł nichto nie moh pierasieści i prajści miažu za 5—6 hadzin, i ŭsie vymušanyja byli siadzieć u svaich aŭtobusach pa 20+ hadzin. I tady vielmi drenna zhadvali tych, chto taki vyrašyŭ patelefanavać i paskardzicca».
U mnohich heta vyklikaje ździŭleńnie: «Dziŭnaje rašeńnie, čamu jany nie razhaniali tady hetych salarščykaŭ».
«Jak heta razhaniać salarščykaŭ? Jany ničoha nie parušajuć. Usio, što jany mohuć zrabić, — heta praviarać, kab nie padsadžvalisia».
Miarkujučy pa abmierkavańniach, adzinaha mierkavańnia ŭ ludziej niama. Dla adnych «salarščyki» — hałoŭnaja pryčyna biaskoncych čerhaŭ i pierasadak. Dla inšych — tolki vynik abmiežavanaj kolkaści pahranpierachodaŭ na miažy Biełarusi z Polščaj, adsutnaści ciahnikoŭ i vializnaha pasažyrapatoku.
Ale amal usie sychodziacca ŭ adnym: situacyja z čerhami i «salarščykami» daŭno stała sistemnaj prablemaj, jakaja ŭpłyvaje na tysiačy ludziej pa abodva baki miažy.