Mihrantku z Hviniei departavali ź Biełarusi, a jaje dačku zabrali ŭ dziciačy dom u Minsku
Prajšło dzieviać miesiacaŭ z taho času, jak 23‑hadovaja hviniejskaja žančyna Marjam Suma apošni raz bačyła svaju dziaŭčynku Sabinu. Maci ŭ Hviniei, a dačka — u dziciačym domie ŭ Biełarusi, piša «Radyjo Svaboda» sa spasyłkaju na AFP.
Marjam Suma kala svajho domu. Kanakry, 29 śniežnia 2025 hodu. Fota: AFP
Niekalki miesiacaŭ tamu ŭłady Biełarusi departavali maładuju maci-mihrantku na jaje radzimu ŭ Zachodniaj Afrycy bieź dziciaci, sa słoŭ samoj Marjam i pravaabarončych hrup, jakija zanialisia jaje spravaj.
Paśla hetych paviedamleńniaŭ situacyju asudzili ekśpierty AAN, pravaabarončyja hrupy i hviniejskija dypłamaty.
«Ja prasiła ich nie rabić hetaha», — skazała Suma ŭ intervju AFP u truščobach stalicy Hviniei Kanakry, prahladajučy ŭ svaim telefonie niadaŭnija fotazdymki Sabiny, jakoj u listapadzie spoŭniŭsia adzin hod.
U sprobie ŭciačy ad halečy Suma prajechała praz Afryku, kab dabracca da Biełarusi, spadziejučysia adtul trapić u ES. Hety mihracyjny maršrut staŭ papularnym apošnimi hadami, ES abvinavačvaje režym Alaksandra Łukašenki ŭ zaachvočvańni mihrantaŭ sprabavać trapić u ES praź Biełaruś.
Jak i mnohija inšyja, Suma trapiła ŭ aŭtarytarnuju Biełaruś sa studenckaj vizaj, atrymanaj praź internet.
«Ja nie chacieła jechać (u Jeŭropu) moram. Ja pahladzieła na mapu i ŭbačyła, što Biełaruś atočanaja krainami Šenhienskaj zony».
Dačka pry naradžeńni mieła 600 hramaŭ vahi
Vyprabavańni Marjam pačalisia ŭ Biełarusi, kali jana sprabavała padoŭžyć vizu. Zaciažaraŭšy ad hviniejca, jaki źjechaŭ, kab pasprabavać trapić u ES, Suma naradziła bolš čym na dva miesiacy raniej za mierkavanuju datu rodaŭ.
Kali Sabina naradziłasia ŭ listapadzie 2024 hodu, jana važyła ŭsiaho 600 hramaŭ.
Jaje terminova dastavili ŭ reanimacyju, dzie biełaruskim lekaram udałosia jaje vyratavać. Ale nieŭzabavie paśla hetaha, sa słoŭ Suma, joj zabaranili bačycca ź dziciom, pakul jana nie apłacić vialikija miedyčnyja rachunki.
Paźniej jaje pasadzili ŭ turmu za parušeńnie mihracyjnych pravił i prymusili sieści ŭ samalot biez dački.
«Ja skazała, što viarnusia tolki sa svaim niemaŭlom. Ja prasiła ich: kali łaska, prosta dajcie majmu dziciaci akryjać, i ja pajedu ź im dadomu», — skazała Suma ahienctvu AFP.
Paśla departacyi ŭ žniŭni, sa słoŭ Suma, joj dazvolili dva karotkija videazvanki, kab pabačycca z Sabinaj, jakaja znachodzicca ŭ minskim dziciačym domie.
Što kažuć dypłamaty i pravaabaroncy
Ekśpierty AAN nazvali paviedamleńni ab prymusovym razłučeńni «nadzvyčaj tryvožnymi». Pasolstva Hviniei ŭ Maskvie, jakoje adkazvaje i za kantakty ź Biełaruśsiu, paviedamiła AFP, što sočyć za hetaj spravaj z «vialikaj humanitarnaj zakłapočanaściu» i patrabuje «tłumačeńniaŭ».
Ambasada zajaviła, što Dziciačy fond AAN (UNICEF) u Biełarusi, jaki paviedamiŭ ahienctvu AFP, što nie moža kamientavać asobnych vypadkaŭ, viedaje pra situacyju i moža dapamahčy arhanizavać «humanitarnuju padtrymku» dla dziciaci.
Ułady Biełarusi nie adkazali na zapyt AFP ab kamientaryi.
10 dzion chadziła pa Minsku, šukajučy dačku
Sproby abmiežavać dostup Marjam da Sabiny pačalisia, kali jana adnaŭlałasia paśla terminovaha kiesarava siačeńnia.
«Užo ŭ lakarni ja spytała: «Jak majo dzicia?», i mnie skazali, što jano chvoraje i stamiłasia», — uspaminaje Suma.
Jana viedała tolki, što Sabinu pieraviali ŭ inšuju lakarniu. Dziesiać dzion jana chadziła pa Minsku, «šukajučy z ranicy da viečara», pierš čym znajšła lakarniu, u jakoj lažała jaje dačka, i stała štodnia naviedvać jaje.
Paśla taho, jak Sabinu vypisali z reanimacyi i pieraviali ŭ inšuju lakarniu, Vystavili rachunak za lačeńnie na sumu kala 33 000 dalaraŭ.
Ubačyŭšy rachunak, «ja ŭźniała ruki», — skazała jana. Potym joj zabaranili sustrakacca z Sabinaj, pakul jana nie zapłacić.
Pavodle Suma, minułym letam žančyna ŭ lakarni paviedamiła joj, što Sabinu adpraŭlajuć u dziciačy dom. Adnačasova ŭzmacniali cisk imihracyjnyja słužby. U lipieni jaje pasadzili ŭ turmu za parušeńnie imihracyjnych pravił.
Hrupa abarony pravoŭ vyhnańnikaŭ Human Constanta, jakaja sočyć za pravami mihrantaŭ u Biełarusi, raskrytykavała žorstkuju reakcyju ŭładaŭ, nazvaŭšy pravaparušeńnie administracyjnym, a nie kryminalnym.
«Im prosta było ŭsio roŭna, i jany razłučyli maci i dzicia», — skazała Enira Branickaja z Human Constanta, nazvaŭšy hety praces «manipulacyjnym».
«Pahražać maci tym, što joj nie addaduć dzicia, viadoma, niezakonna», — skazała Branickaja, bo aficyjnaha rašeńnia ab pazbaŭleńni Marjam baćkoŭskich pravoŭ nie było.
U turmie, z słoŭ Suma, supracoŭniki imihracyjnych słužbaŭ sprabavali znajści jaje rodziča, jaki moh by apłacić joj kvitok dadomu.
Nichto nie moh, i «ŭ kožnym razie ja b nie pajechała biez svajho dziciaci», — skazała Marjam.
Urešcie adnojčy, ź jejnych słoŭ, na jaje nadzieli kajdanki, advieźli ŭ aeraport, pasadzili na rejs u Stambuł i skazali nie viartacca.