BIEŁ Ł RUS

«Rasijanie sprabujuć adklučyć Kijeŭ». Jak horad vyžyvaje pry −19°S i abstrełach

14.01.2026 / 15:54

Nashaniva.com

Na ŭskrajku Kijeva stajać dva vahony. Dyzielnyja ruchaviki cicha huduć, a za aknom pavolna padaje śnieh. Jany nikudy nie jeduć, ale ŭsio ž vykonvajuć žyćciova važnuju misiju dla dziasiatkaŭ ludziej, jakija zastalisia bieź śviatła, vady i aciapleńnia.

Ich nazyvajuć «vahonami niazłomnaści». Jany padtrymlivajuć maralny duch i dorać kroplu ciapła i kamfortu ŭ ściudzionuju zimu, jakaja sioleta supała z uzmacnieńniem udaraŭ Rasii, piša Bi-Bi-Si — Ukraina.

U adnym z vahonaŭ Alina hladzić, jak jaje małodšy syn Taras hulaje z cackami ad mižnarodnych dabračynnych arhanizacyj, jakija dapamahajuć utrymlivać hetyja vahony.

«Na vulicy zima i davoli chałodna», — kaža Alina, vidavočna źmianšajučy surovaść marazoŭ. Na hetym tydni słupki termomietraŭ u Kijevie apuskalisia da −19 °C. Maroz prabiraje da kaściej.

«Ja žyvu na 17‑m paviersie novabudoŭli. Lift nie pracuje, niama ni śviatła, ni vady», — dadaje jana.

Dla dački Aliny vahon stanovicca adnosna biaśpiečnym i kamfortnym miescam dla sustreč ź siabrami, a dla samoj žančyny — nievialikaj addušynaj ad pobytavych kłopataŭ.

Fota: Bi-bi-si — Ukraina

Ale kali havorka zachodzić pra jaje 54‑hadovaha baćku, jaki zahinuŭ dva hady tamu padčas letniaha nastupu pad Bachmutam, słovy hublajucca, i jana nie moža strymać śloz.

Alina kaža, što abaviazkova vierniecca ŭ vahon jašče raz i dziakuje za palohku, jakuju jon daje ŭ chałodnaje nadvorje i padčas načnych abstrełaŭ.

Prezident Ukrainy Uładzimir Zialenski abvinavačvaje Rasiju ŭ tym, što jana śviadoma vykarystoŭvaje chałodnuju zimu dla atak na elektrastancyi, enierhachoviščy i inšuju krytyčna važnuju infrastrukturu.

Mer Kijeva Vital Kličko na hetym tydni zaklikaŭ tych, chto moža, časova pakinuć horad, kab źmienšyć nahruzku na enierhasistemu. Rasijskija ŚMI padchapili hetuju zajavu i nazvali jaje prykmietaj kapitulacyi.

Žyćcio bieź śviatła i ciapła

Ale niahledziačy na ŭsie ciažkaści, kijaŭlanie trymajucca mužna.

Julija Michajluk, Ihar Hančaruk i ich adnahadovy syn Markijan žyvuć u starym savieckim domie paśla taho, jak ich žyllo było častkova paškodžana rasijskim udaram letaś u žniŭni.

Muž i žonka hrejuć cahliny na hazavaj plicie, kab choć trochi sahreć maleńkuju kvateru.

«Siońnia śviatło dali ŭsiaho na čatyry chviliny, — raskazvaje Ihar. — Usie błoki siłkavańnia i paŭerbanki razradžanyja».

«Upieršyniu za doŭhi čas u nas sapraŭdnaja zima, — iranična zaŭvažaje Julija. — Pry −12…−16 °C biez aciapleńnia kvatera chutka astyvaje».

Stancyi, jakija kijaŭlanie kuplajuć dla zapasu elektraenierhii, amal nie dapamahajuć dla abahrevu: jany chutka vysilvajucca. Pakul što adziny sposab sahreć dzicia — šmatsłajovaje adzieńnie.

Na vychodnyja siamja płanuje prysłuchacca da parady Kličko i časova pierajechać da baćkoŭ za horad, chacia, jak padkreślivaje Julija, heta ich ułasnaje rašeńnie, a nie vynik cisku z boku haradskich uładaŭ.

Enierhietyčny kryzis — nie adzinaja pryčyna pierajezdu: u dom pobač ź ich časovym žyllom niadaŭna trapiŭ rasijski dron, zrujnavaŭšy niekalki kvater.

Prablemy Kijeva paharšajucca tym, što horad užo pieražyŭ šmatlikija rasijskija avijaŭdary pa damach i krytyčna važnaj infrastruktury. A pakolki ŭ stalicy žyvie bolš za try miljony čałaviek, pieraboi sa śviatłom adčuvajuć vielizarnyja masy žycharoŭ.

Apošnija ŭdary Rasii pa enierhietycy ŭ Kijevie i inšych bujnych haradach mieli kumulatyŭny efiekt, jaki akazaŭsia značna macniejšym, čym raniej.

Pavodle słoŭ Kličko, ataka ŭ paniadziełak vyklikała samy vialiki ŭ historyi horada zboj elektrazabieśpiačeńnia, a ŭ aŭtorak bolš za 500 žyłych damoŭ zastavalisia bieź śviatła.

«Rasijanie sprabujuć adklučyć horad i prymusić ludziej źjechać z Kijeva», — zajaviŭ hienieralny dyrektar «Ukrenierha» Vitalij Zajčanka ŭ intervju Kyiv Independent.

«U paraŭnańni z usimi papiarednimi zimami ciapier situacyja samaja ciažkaja», — dadaje Alena Paŭlenka, prezidentka analityčnaha centra DiXi Group.

«Kožny raz adnaŭleńnie stanovicca ŭsio bolš składanym. Usio pakryta lodam, a ramont kabielaŭ i sietak ciapier u dva—čatyry razy ciažejšy».

Kruhłasutačna pa ŭsim Kijevie elektryki ramantujuć sietki i abjekty, paciarpiełyja ad rasijskich atak.

Adnoj maroznaj ranicaj my sustreli takich zahartavanych śpiecyjalistaŭ: z dapamohaj ekskavataraŭ i ŭłasnych ruk jany šukali i čynili paškodžanyja kabieli, jakija siłkujuć vielizarnyja šmatpaviarchoviki na levym bierazie Dniapra.

Horad nieadnarazova prasiŭ ludziej i pradpryjemstvy mienš karystacca mahutnymi elektrapryborami: rezki skačok spažyvańnia padčas adnaŭleńnia elektryčnaści pierahružaje sistemu. Tamu ramont kabielaŭ idzie amal bieź pierapynkaŭ.

«Heta časovy ramont, — pryznaje Andrej Sabko, rabotnik ramontnych bryhad. — Abstalavańnie pracuje na miažy mahčymaściaŭ, kab u ludziej chacia b było śviatło. Patrebnyja hady, kab usio adnavić».

Vajna pakidaje śled dla kožnaha: usio ciažej znajści taho, kaho jana nie zakranuła b.

Stojkaść i nadzieja

Stanisłaŭ, abo prosta Stas, taksama pryjšoŭ u «vahon niazłomnaści», kab sahrecca, sustrecca ź siabrami i padsiłkavać telefon.

11‑hadovy chłopčyk raspaviadaje, što doma vielmi choładna: śviatła nie było 36 hadzin zapar.

Jon dobra pamiataje pieršy dzień vialikaj vajny amal čatyry hady tamu, kali bačyŭ jarkija ŭspyški ŭ niebie ad pieršych rasijskich udaraŭ.

Ciapier ža jaho pałochajuć drony.

«Kali niešta lacić, strašna, bo nie viedaješ, ci vybuchnie, ci pralacić mima, i ty zastaniešsia žyvym».

Siedziačy na vierchniaj palicy vahona ź siabram, Stas ščyra havoryć pra ŭpłyŭ vajny na svajo pakaleńnie.

«Ja zabyvaju časy, kali vajny nie było. Nie pamiataju tych momantaŭ. Žyćcio — składanaje», — pryznajecca jon, pry hetym uśmieška ŭ jaho šyrokaja, a nastroj na dziva žyćciaradasny.

U ciahniku źbirajucca samyja roznyja ludzi — šukajuć ciapło, kampaniju i krychu kamfortu.

Razmovu z pažyłoj žančynaj, jakaja ličyć svaje niazručnaści niaznačnymi ŭ paraŭnańni z vyprabavańniami na froncie, pieraryvaje sihnał pavietranaj tryvohi. Pravadnik zahadvaje ŭsim pakinuć vahon i iści ŭ schovišča za kiłamietr ad stancyi. Bolšaść viartajecca dadomu — u choład i ciemru, ale ŭsie, u tym liku Stas i Alina, abiacajuć viarnucca zaŭtra.

Kijeŭ trymajecca spakojna i mužna. Hetaja nadzvyčaj chałodnaja zima, navat pavodle ŭkrainskich mierak, praciahniecca ŭsiaho niekalki miesiacaŭ, a enierhietyčny kryzis pastupova minie.

Ale hałoŭnaje, čaho bajacca ludzi, — što, niahledziačy na ścipły aptymizm naprykancy minułaha hoda, kanca vajny i niepaźbiežnych čałaviečych strat pakul nie vidać.

Čytajcie taksama:

Kamientary da artykuła