Źbili i zalili piarcovym hazam: na biełarusa i jahonuju dziaŭčynu napali ŭ navahodniuju noč pad Varšavaj
24‑hadovy Alaksiej Biadnienka, jaki žyvie ŭ Varšavie, 31 śniežnia pryjechaŭ da svajoj dziaŭčyny ŭ Žyrardaŭ, što znachodzicca niedaloka ad stalicy, sustrakać Novy hod. Za paŭhadziny da apoŭnačy maładyja ludzi pajšli na kancert. Da ich dałučyłasia siastra dziaŭčyny Alaksieja, jakoj jašče niama 18 hadoŭ. Jak raskazaŭ «Biełsatu» maładzion, da haradskoha śviata jany tak i nie dajšli, bo na ich napali nieviadomyja, źbili i zalili piarcovym hazam.
«Padbieh i pačaŭ bić kułakom pa hałavie»
Žyrardaŭ — nievialiki haradok za 50 kiłamietraŭ na paŭdniovy zachad ad Varšavy. Tut pražyvajuć krychu bolš za 41 tysiaču čałaviek. Jość tut i nievialikaja biełaruskaja supolnaść, a taksama šmat ukraincaŭ.
Dziaŭčyna Alaksieja — ukrainka. Žyvie razam z maci i siastroj. Da ich i pryjechaŭ biełarus. Usie razam jany sustreli «ŭkrainski novy hod» — praz roźnicu ŭ časie na hadzinu raniej, čym «polski». Pasłuchali pramovu Uładzimira Zialenskaha, vypili krychu šampanskaha, potym jašče harbaty i kala 23:30 Alaksiej i dziaŭčyny pajšli prahulacca ŭ centr horadu, dzie płanavalisia śviatočny kancert i fiejervierki.
«My pajšli ŭ bok kancerta, na šlachu nas sustreli dva mužčyny i adna dziaŭčyna. Dziaŭčyna była apranutaja zvyčajna, mužčyny byli va ŭsim čornym i bałakłavach. Jany byli kala kramy 24/7. Dziaŭčyna razmaŭlała z pradavačkaj. Ja i padumać nie moh, što kala kramy moža štości zdarycca. Tamu my prosta dalej išli», — raspaviadaje Alaksiej.
Adzin z mužčyn, sa słoŭ maładziona, pajšoŭ u jahony bok i šturchnuŭ jaho plačom. Razumiejučy, što pačynajecca kanflikt, biełarus zahadaŭ dziaŭčatam iści napierad i nie źviartać uvahu, dy pajšoŭ za imi taksama.
«Mužčyna, paviarnuŭšysia da mianie, zapytaŭsia štości pa-polsku, a ja nie pačuŭ, bo jon byŭ u bałakłavie, a ja ŭ šapcy i kapiušonie. Ja zapytaŭsia, što jon choča i praciahvaŭ iści dalej i ihnaravać jaho. Ja spadziavaŭsia, što heta dapamoža nie raźvivać dalej situacyju, bo sa mnoj była dziaŭčyna i jejnaja siastra, jakoj jašče navat 18 niama. Kali jany zrazumieli, što my ich ihnarujem, toj mužčyna, jaki mianie šturchnuŭ, išoŭ za nami i štości vykrykvaŭ, ja taksama nie moh razabrać, što. My išli dalej napierad. Toj mužčyna praz 5 mietraŭ padbieh da mianie i pačaŭ bić pa hałavie kułakom. Pieršy ŭdar ja praihnaravaŭ, bo razumieŭ, što ich niekalki, a sa mnoj dziaŭčaty, što nie varta reahavać, i skazaŭ im uciakać», — pryhadvaje dalej padziei navahodniaj nočy Alaksiej.
«Straciŭ zrok, nie moh narmalna dychać»
Biełarus ź dziaŭčatami pabiehli napierad. Naš surazmoŭca razumieŭ, što ŭsie jany naŭrad ci daloka ŭciakuć pa zaśniežanaj darozie, tamu spyniŭsia i raźviarnuŭsia da tych, chto ich pieraśledavaŭ, kab dać mahčymaść dziaŭčatam jak maha dalej adbiehčy. Z saboj u chłopca byŭ nievialički piarcovy bałončyk dla samaabarony. Jon dastaŭ jaho, ale nie paśpieŭ skarystacca — druhi z napadnikaŭ dastaŭ vializny bałon, padobny pa pamierach da vohnietušyciela — «piarcovik», jakim karystajucca achoŭniki, i pačaŭ ź jaho zalivać biełarusa.
«Rečyva było vielmi mocnaje, bo ja adrazu straciŭ zrok, nie moh narmalna dychać dy choć štości zrabić. Ja tolki čuŭ, jak zzadu padbiehła maja dziaŭčyna i pasprabavała strymać mužčynu, jaki źbiraŭsia mianie bić», — kaža Alaksiej.
Dziaŭčynu tady taksama zalili z bałonu, jana pačała kryčać. Biełarus kaža, što jamu było vielmi strašna za jaje i jejnuju siastru. U toj momant dziaŭčyna, što była ŭ kampanii z napadnikami i stajała kala kramy, kryknuła pa-polsku — «Uciakajem!». Litaralna praz chvilinu ŭsie troje ŭciakli za kramu, i bolš achviary napadu ich nie bačyli.
Alaksiej ź dziaŭčynaj ničoha nie bačyli, niapaŭnaletniaja siastra ŭkrainki była ŭ razhublenaści. Naš surazmoŭca sprabavaŭ złavić mašynu pa huku, adnak nichto nie spyniŭsia. Maładyja ludzi cierli vočy śnieham, ale heta nie dapamahała. Tady jany pabiehli da kramy i paprasili pradavačku dać im vady ci małaka, kab pramyć vočy. Taja skazała apłacić, ale kartkaj heta zrabić było niemahčyma. Hatoŭki ž u Alaksieja i dziaŭčat nie było. Jany prasili minakoŭ dapamahčy, ich raspytvali, što zdaryłasia, i prachodzili mima.
«Mahčyma, jany dumali, što my pjanyja, ci što heta my začynščyki. Pradavačka, mahčyma, i nie bačyła kanfliktu. Ale heta dakładna musiła trapić na kamiery, bo było na centralnaj vulicy horadu», — kaža Alaksiej.
Biełarus paprasiŭ pradavačku vyklikać palicyju, ale taja admoviłasia. Tady siastra dziaŭčyna patelefanavała mamie, jakaja prybiehła i zabrała ŭsich damoŭ. Adrazu nie vyklikali chutkuju dapamohu ci palicyju, bo chacieli jak maha chutčej syści — bajalisia, što napadniki mohuć viarnucca.
Traŭma hałavy i vostraja reakcyja na stres
Sa słoŭ Alaksieja, doma jašče 3 — 4 hadziny jany admyvalisia i prychodzili ŭ siabie. Svoj stan u toj momant maładyja ludzi zapisali na videa.
Na nastupny dzień, 1 studzienia, pajšli ŭ palicyju, kab napisać zajavu. Ich paprasili pryjści zaŭtra, 2 studzienia. Kali achviary napadu pryjšli ŭ pryznačany čas, dla ich zaprasili pierakładčyka i skłali pratakoł.
Alaksiej prasiŭ nakiravańnie da sudmiedekśpierta, kab toj «źniaŭ» paboi. Palicyja admoviła i tolki paprasiła skinuć fotazdymki siniakoŭ na elektronnuju poštu śledčaha. Biełarus adpraviŭ list i pajšoŭ u lakarniu na zvyčajnaje abśledavańnie, jakoje paćvierdziła najaŭnaść u maładziona hiematomy na hałavie i nastupstvy piarcovaha hazu.
«Na skury hałavy na patylicy hiematoma 2ch1 sm, adčuvalnaje pataŭščeńnie padskurnaj tkaniny, čullivaja navobmacak. <…>. Vyjaŭlenaja paviarchoŭnaja traŭma hałavy», — havorycca ŭ miedyčnym zaklučeńni, jakoje atrymaŭ Alaksiej.
U dakumiencie, jaki vydali ŭ lakarni jahonaj dziaŭčynie, napisana, što ŭ jaje vyjavili vostruju reakcyju na stres.
Hetyja dakumienty Alaksiej adnios u palicyju. Ale, pakolki heta zaklučeńni nie ad sudmiedekśpierta, to maładzion nie viedaje, ci budzie dakumient mieć patrebnuju vahu.
Matyvy nieviadomyja
Alaksiej nie viedaje, čamu tyja mužčyny napali na ich. Śćviardžaje, što ničym ich nie pravakavali, i imknulisia jak maha daŭžej ihnaravać začepki ad ich. Ci byli niejkija ksienafobskija matyvy, maładzion nie viedaje, bo napadnik štości jamu kryčaŭ, ale što, niemahčyma było pačuć. Pjanymi tyja mužčyny ŭ bałakłavach taksama nie vyhladali. U svaich achviar ničoha nie skrali, chutka ŭciakli, tamu ichnaja matyvacyja zastajecca nieviadomaj.
Kali palicyja nie daść spravie chadu, i nie stanie šukać napadnikaŭ, biełarus budzie źviartacca ŭ prakuraturu.
Alaksiej Biadnienka žyvie ŭ Polščy ŭžo bolš za 2 hady, atrymaŭ tut mižnarodnuju abaronu. Kaža, što za ŭvieś hety čas amal nie sutykaŭsia z ahresiŭnym i/ci ksienafobskim staŭleńniem ad palakaŭ, i što bolš ad hetaha ciarpiać ukraincy, u tym liku — jahonaja dziaŭčyna.