Dva simpatyčnyja čornyja katy achoŭvajuć karciny ŭ hrodzienskaj halerei
U śniežni halereja Tyzienhaŭza adznačyć svajo 25-hodździe. U jaje jość serca. I chvost. Navat dva.
Atmaśfieru tut stvarajuć nie tolki karciny, ale i viernyja puchnatyja žychary halerei — katy Čarnuška i Łaŭryk, piša «Hrodzienskaja praŭda».
Jany — sapraŭdnyja haspadary prastory, zaŭsiody ŭvažlivyja i naściarožanyja, jak sapraŭdnyja vartaŭniki hetaha asablivaha miesca, sočać za kožnym, chto pierachodzić paroh. Niemahčyma ŭjavić halereju Tyzienhaŭza biez katoŭ. Jany tut nie prosta žyvuć — jany častka historyi. Možna skazać, nieaficyjny simvał halerei.
— Samaja pieršaja koška pryjšła da nas u pieršyja dni pracy. Jaje zvali Anfisa, — uspaminaje halerystka Volha Babinskaja. — Takaja ŭpeŭnienaja haradskaja koška, niezaležnaja i spakojnaja, zajaviłasia, nibyta da siabie dadomu. My jaje pakarmili, sprabavali miakka pakazać na dźviery, maŭlaŭ, idzi ŭžo, da pabačeńnia. Ale jana vyrašyła, što naša halereja — heta ciapier jaje dom. I tak pražyła z nami 13 hadoŭ, choć užo była darosłaj asobaj na momant znajomstva.
Kali Anfisy nie stała ŭ 2013 hodzie, zdavałasia, što naš šlach dalej budzie biez žyvioł. Druhoha takoha kata ŭžo nie sustreć. Ale, vidać, jany tam dzieści pamiž saboj razmaŭlajuć pa svaim «kacinym radyjo», i da nas uvieś čas prychodziać novyja. My starajemsia ŭsich prystroić, kali jość mahčymaść. Ale i sami ŭžo nie možam bieź ich abychodzicca. Paśla Anfisy my hod pražyli biez «kacinaj apieki», i ŭ nas prosta razhulalisia myšy.
Siońnia ŭ halerei žyvuć dva katy — Łaŭryk i Čarnuška.
Łaŭryk — małady, enierhičny. Za hod tak padros, što ŭžo staŭ sapraŭdnym Łaŭrencijem, — uśmichajecca dyrektarka, raskazvajučy pra svaich ulubioncaŭ.
— Čarnuška — spakojnaja, mudraja koška, jakaja prosta jeść i śpić, a časam, pad nastroj, vodzić ludziej pa ekspazicyi.