Staronka vieršavanaha radka
Vital Ryžkoŭ
ZIALONY ČAŁAVIEČAK
Prosta błukajučy pa vulicach niejkim lutaŭskim viečaram
i składajučy vieršy, zabyŭšysia na dakory,
ja vypadkova sustreŭsia pozirkami ź zialonym čałaviečkam,
što byŭ raśpiaty na zvyčajnym śviatłafory.
I nia toje, kab vielmi śpiašaŭsia ja zaraz dadomu, -
prosta źjaŭleńniem svaim jon adkryŭ mnie darohu.
I jon, kaho ja dačakaŭsia, byŭ zaraz bolš Chrystom,
čym toj, kaho pryniata ličyć synam Boha…
I čamuści padumałasia ab dalokim i ciopłym červieni,
niedasiahalnym łahodnym mory…
A vulica hudzieła sabie, by vialikaje čerava,
nie zaŭvažajučy mesiju, raśpiataha na śviatłafory…
Juzik Dzienisiuk
TELEFON DAVIERU
Padlizancy-stukačy,
Nia psujcie papieru -
Siońnia ŭdzień jość i ŭnačy
Telefon davieru.
List pisać - patrebien hłuzd,
Kryšku, moža, j viedy.
Tut - słuchaŭka, numar, chrust…
Ty - viaščalnik medyj.
Pra susieda raskažy,
Što ćviki ŭziaŭ z pracy.
Kum pra ŭłaść skazaŭ: režym -
BNF, niajnačaj!
A druhi susied trybuch
Łaščyć českim pivam,
Ukrainski chvalić "Ruch",
Piša ŭ "Našu Nivu".
U jaho šlachietny hust
Nie davaj ty viery -
Prasłuchoŭvaj kožny kust,
Prakałupvaj dźviery.
Praśvidroŭvaj cichačom
Dziurački u ścienach.
Budź sapraŭdnym stukačom,
Vižam, judam, cieniem.
Kali zrok smuha skuje,
Nie marnuj papieru.
Dla taho ŭ nas isnuje
Telefon davieru.
Juraś Pietuchoŭ
VULICA SAMOTY
Dla bolšaści zavieśsia Praletarskaj,
A chtości viedaje j raniejšaje imia.
Ty nie kryŭduj na ich, maja ty, kali łaska,
Bo viedaju nazoŭ sapraŭdny tolki ja.
Ty - vulica Samota. Tak banalna
Biaz šylda-papiarovaj bałbatni
Ja achryściŭ ciabie. Ad serca. Niefarmalna.
Moj ścipły padarunak ty prymi.
Ad ramantyzmu płoščy ŭ čas zachodu
Idu nia ŭ park - niama mnie z kim iści.
Piaščotnaść dreŭ na vulicu Samoty
Źmianiu, sprabujučy na joj siabie znajści.
Kahalny roŭ minaju, dzie kaliści
Byli žabrackija žydoŭskija damy.
Ja zaraz sam žabrak. Prašu ja z smutku vyjścia
Dla chvoraj, dla hałodnaje dušy.
Pad dacham dreŭ, pad pokryvam ich cieniu
Mnie spakajniej ad nieba bol chavać.
Pa reštkach snoŭ, askiepkach letucieńniaŭ
Nakanavaŭ sabie špacyravać.
Ale ž moj šlach spatkaje skryžavańnie,
I sam nia viedaju, kudy iści dalej, -
Mo zbočyć mnie, pakinuŭšy błukańni?
Choć mnie naŭprost iści ŭsio ž svabadniej.
Chviedar Samotny
RECHA ZABYTAJ MOVY
Nie kryŭdujsia, zabytaja mova.
Ty pamierła, ale nie zusim.
Tvajo recha apošniaha słova
Budzie žyć…
Budzie žyć…
Budzie žyć…
A narod tvoj jašče paškaduje
I naviečna za to zamaŭčyć,
I, mahčyma, jon recha pačuje,
A jano
Budzie žyć…
Budzie žyć…
Adhukniecca jano na staronkach
Šerym pyłam rassypanych knih
I ŭ vačach aniamiełych patomkaŭ
Budzie žyć…
Budzie žyć…
Budzie žyć…
Adhukniecca jano, adhukniecca,
Stukam serca jano prahučyć
I u pamiaci, što zastaniecca,
Budzie žyć…
Budzie žyć…
Budzie žyć…
Juraś Nieratok
STARY VAJAR
Kryvavaj plamaj sonca źnikła
Za zmročny mohiłkavy bor.
Były sałdat z tuhoju zvykłaj
Kuryŭ machru i piŭ kahor.
Hamonki tłumnyja ścichali,
Ciamnieli cieni na travie…
Hajdalisia ŭspaminy-chvali
Ŭ jaho śsiviełaj hałavie.
Jon znoŭku čuŭ žaleza brazhat
I bačyŭ bajavych siabroŭ,
Išoŭ u ciemry ściežkaj hrazkaj
I padaŭ, ranieny, u roŭ.
Pałoniŭ rozum chmiel pavoli,
Navalvalisia žal i złość,
Bo straciŭ jon na ratnym poli
I sens žyćcia, i maładość.
Jon praklinaŭ vajnu-pahanku,
Bo razumieŭ, što vajavaŭ
Za toje, kab jaho kachanku
Chtoś žonkaju svajoj nazvaŭ,
Kab biehali čužyja dzieci
I padrastali nieŭprykmiet
I kab nichto u cełym śviecie
Nie zrazumieŭ jaho jak śled.
Nie pieramoha - paražeńnie,
Niavypłatny pamier cany!
…Tryccaty hod ad naradžeńnia,
Dziasiaty hod paśla vajny…