«Sychodź! Sychodź!» Jak rabočyja paŭstali suprać Łukašenki
Hod tamu, 17 žniŭnia 2020 hoda, kali pa Biełarusi praciahvalisia pratesty suprać falsifikacyi vybaraŭ i hvałtu, Łukašenka prylacieŭ na viertalocie na zavod MZKT. Sustreča vyjšła niervovaja: moža być, upieršyniu za svaju prezidenckuju karjeru Łukašenka pačuŭ u vočy asudžalny śvist i kryki «Sychodź». Heta tady jon zajaviŭ: «Pakul vy mianie nie zabjacie, inšych vybaraŭ nie budzie». Jak adbyvałasia taja sustreča, my spytali ŭ dvuch jaje ŭdzielnikaŭ.
Viktar raspaviadaje, što naprykancy pracoŭnaha tydnia, u piatnicu, pa zavodzie papaŭźli čutki, što ŭ paniadziełak da ich moža pryjechać Łukašenka, administracyja ŭžo sustrakałasia z rabočymi — pramacvali hlebu.
Rabočych paprasili schavać biełyja branzalety
«Ahułam na sustrečy było kala tysiačy čałaviek, — kaža surazmoŭca. — Spačatku kazali, što buduć prapuskać nie ŭsich, ale ŭ paniadziełak na miescy vyśvietliłasia, što moža prajści luby. Tam byŭ «fejs kantrol». Tady šmat supracoŭnikaŭ chadziła ź biełymi branzaletami, ź simvolikaj — usio heta treba było pakinuć na stale pierad ramkaj. Paśla niekalki supracoŭnikaŭ u štackim, vielmi padobnyja da cicharoŭ, jakich my sustrakali na vulicach, pramacvali kišeni i prapuskali. Na dziva, viali siabie vietliva z usimi — nibyta im skazali: nam patrebnaja pryhožaja karcinka».
Jašče adzin udzielnik sustrečy, Źmicier, zhadvaje, što chadzili čutki, što na zavod pryjedzie niechta z deputataŭ, pra Łukašenku spačatku havorki nie išło.
«Da hetaha prajšła davoli žorstkaja sustreča z hienieralnym dyrektaram zavoda, zhadvaje jon. — Paśla było jašče niekalki sustreč na zavodzie z administracyjaj, tady ŭžo pačali cisnuć: u rabočy čas nie źbirajciesia na zavodzie. My źbiralisia ŭ abied, u nas było chvilin 20, paśla nam zabaranili i ŭ abied hrupavacca. Na zavodzie, maŭlaŭ, heta zabaroniena ŭvohule. Pierad placoŭkaj, dzie vystupaŭ Łukašenka, pastavili dadatkovuju ramku — mienavita tam stajali supracoŭniki ŭ štackim. Na prachadnoj taksama praviarali torby, u kaho što ŭ kišeniach — rabili bolš čysta dla ptušački. Mabilnyja telefony nie adbirali — dumaju, heta dla ich było pamyłkaj. Ale byli prablemy ź internetam: vieści pramy efir dakładna nie atrymlivałasia. Ź mianie źniali bieły branzalet z čornymi elemientami, jakija ja nasiŭ vielmi doŭha dahetul. Praz toje, što ŭ mianie byŭ branzalet, mianie adpravili na asobny prapuskny punkt, papiaredziŭšy pa racyi. Zakasali džynsy vyšej za kalena».
Na sustreču iści nie prymušali, možna było admovicca.
«Ale kiraŭnictva pierakanała, maŭlaŭ, vykažycie ŭsio, što chočacie, i spytajcie, što vas cikavić. Nu i bolšaść usio ž pajšła, chacia b zboku pastajać i pasłuchać. Ja pryjšoŭ, kali vystup pačaŭsia, amal padyšoŭ da taho momantu, kali i pačali kryčać «Sychodź!», jakraz skončvałasia prajhravańnie zapisu, nibyta razmovy našych kaleh, jakija abmiarkoŭvali, jak treba na sustrečy prakacić Łukašenku, kab jon bolš nie viartaŭsia. Mnohija pryjšli vykazacca, u ludziej nakipieła ad taho, što adbyvałasia», — uzhadvaje Viktar.
Hiendyrektar zavoda, darečy, zajaviŭ, što choć sam i hałasavaŭ za Łukašenku, pryznaje, što jon vybary nie vyjhraŭ.
«Ja pajšoŭ, bo spadziavaŭsia adšukać adkazy choć na niejkija pytańni, jakija sa žniŭnia ŭ mianie byli: pra falsifikacyi, hvałt, — adznačaje Źmicier. —
Ale ja nie zmoh ničoha spytać, nas pačali adciaśniać pieraapranutyja ludzi, kali jon vyjšaŭ da ludziej. Adzin mužčyna prosta mianie adšturchoŭvaŭ, kali ja sprabavaŭ padyści bližej. I ja bačyŭ, što ŭ jaho navušnik z vucha tyrčaŭ: tady ja zrazumieŭ, što choć jon u rabočaj formie, jon naŭrad ci pracuje ŭ nas».
Surazmoŭcy kažuć, što zapis rabočych, jakija nibyta abmiarkoŭvajuć, jak sarvać sustreču z Łukašenkam, mieŭ zusim advarotny efiekt — ludzi nie pavieryli ŭ jaho sapraŭdnaść, vyrašyli, što heta fejk, što rabočych prosta voś tak chočuć padstavić.
Pa ich uspaminach, «Sychodź» kryčała niedzie čverć supracoŭnikaŭ, to bok niekalki sotniaŭ. Zahadzia da hetaha nie rychtavalisia, niechta pieršy vykryknuŭ, astatnija vyrašyła padtrymać.
«Byŭ asablivy šok, kali jon na heta skazaŭ «Dziakuj», — uzhadvaje Viktar. — I tut pačaŭsia prosta isteryčny śmiech».
«U natoŭpie byŭ niejki emacyjny vybuch, padjom, — dadaje Źmicier. — Mnohija dumali, što niešta źmienicca, što sapraŭdy buduć niejkija adkazy — usio ž paśla vybaraŭ heta była pieršaja pajezdka Łukašenki na bujnoje pradpryjemstva, užo ž pačalisia chvalavańni na zavodach. Usie chacieli pačuć ad jaho toje, što nie pačuli i pa siońnia.
Jakaja była reakcyja Łukašenki na taki pryjom?
«Mnie padałosia, jon vyhladaŭ vielmi pakryŭdžanym, — zhadvaje Viktar. — Moža, jon rychtavaŭsia, što jamu mohuć niešta prakryčać, ale nie kab nastolki burna ludzi reahavali na kožnaje jahonaje vykazvańnie. Dapamahło jamu tolki ŭmieńnie ŭchilacca ad vostrych pytańniaŭ».
«Było bačna, asabliva pa emocyjach, kali jon pajšoŭ u natoŭp, uvieś niehatyŭ i złość, što ad jaho sychodzili. Čałaviek złavaŭsia i nie čakaŭ takoha. Ën zmoh ustrymacca, pajšoŭ u palemiku», — adznačaje Źmicier.
Pobač ź izalataram na Akreścina 11 žniŭnia
Pa ŭspaminach surazmoŭcaŭ, ludzi zadavali Łukašenku vostryja pytańni. Naprykład, adzin z supracoŭnikaŭ spytaŭ, čamu nie dapuścili niezaležnaha naziralnika — jahonaha siabra, čałavieka z vyšejšaj adukacyjaj, stanoŭčaha, idealnaha kandydata. Łukašenka zamiest taho, kab adkazać, pačaŭ zadavać sustrečnyja pytańni: «A ty nazavi, jaki artykuł my parušyli, a voś skažy»? Ën staraŭsia pastavić čałavieka ŭ stupar. Čałaviek razhubiŭsia krychu, a toj užo pajšoŭ u ataku, — pryhadvaje Źmicier. —
Nakont Akreścina zadavali pytańni, a jon iznoŭ išoŭ u ataku i pierakonvaŭ, što tam nikoha nie źbivali, atrymali tolki tyja, chto sam naryvaŭsia i kidaŭsia na kanvoj. Ludzi na heta znoŭ vielmi burna adreahavali — pačali kryčać.
— Zapomniŭsia momant, kali vylez niezrazumieły mužčyna i pačaŭ pytać, čamu ŭ jaho troje dziaciej, a kvateru jamu nie dajuć, — kaža Viktar. — I adrazu pačaŭsia ruch: jamu paabiacali razabracca. My tak i nie zrazumieli, adkul źjaviŭsia toj piersanaž.
Z aktyŭnymi ŭdzielnikami sustrečy paśla pracavali siłaviki
Surazmoŭcy kažuć, što nie čakali, što Łukašenka spuścicca da ludziej.
«Kali ja tolki pryjšoŭ na pracu, zaŭvažyŭ, što staić čałaviek 200 u čystaj robie, a zavod ža vialiki — 4 tysiačy supracoŭnikaŭ. Ale vizualna bolš-mienš usich viedaŭ. A tam sabralisia tyja, kaho ja nie viedaŭ zusim», — zhadaŭ Viktar.
Rabočyja iduć z zavoda pa vulicach Minska
Sustreča praciahvałasia kala 40 chvilin. Paśla, zhadvajuć surazmoŭcy, samych aktyŭnych udzielnikaŭ šukali pry dapamozie siłavikoŭ. Naprykład, rabočaha, jakomu Łukašenka zahadaŭ schavać telefon. Dastałasia i tym, chto zavodziŭ razmovy pra stvareńnie niezaležnaha prafsajuza. Častka supracoŭnikaŭ, aścierahajučysia pieraśledu, pakinuli Biełaruś. Tych, chto byŭ zaŭvažany siarod aktyŭnych udzielnikaŭ pratestu, z zavoda z časam prybrali.
Rabočyja iduć z zavoda pa vulicach Minska
«Kalektyŭ raskałoŭsia paśla padziej 2020 hoda, — kaža Źmicier. — Situacyja na zavodzie nieviasiołaja. Zamovaŭ vajenki na Rasiju mała, pieraabstalavańnie skončyłasia. Premii i zarobki režuć, zatoje kupili kvadrakoptar, jakija lotaje pa zavodzie, i videakamiery».