Znajomyja i rodnyja paciarpiełych u DTZ va Ukrainie: «Heta była biaspłatnaja pajezdka na try dni»
Siabroŭka paciarpiełaj u avaryi ŭ Mikałajeŭskaj vobłaści pasažyrki raspaviała TUT.BY, što dla jaje znajomych heta była pajezdka na try dni — biaspłatnaja. Pra «vyhadnuju prapanovu», jakaja pastupiła dočkam, kaža i mama paciarpiełych u avaryi siaścior z Homiela.
Dziaŭčyna raspaviała, što jaje 19-hadovaja siabroŭka Natalla (imia pa etyčnych mierkavańniach źmieniena) razam z mužam pajechała ŭ Adesu na try dni. Ich čatyrochmiesiačnaje dzicia zastałosia z babulaj.
— Heta byŭ tur na try dni. Dzień tudy jechać, dzień na mory i dzień nazad, — kaža surazmoŭca. - Nakolki ja viedaju, Nataša paśla avaryi sama źviazałasia z rodnymi, patelefanavała z balnicy. Jaje muž zahinuŭ.
Pa słovach dziaŭčyny, hetaja pajezdka była biaspłatnaj.
Trahiedyja, nahadajem, adbyłasia kala 5 hadzin ranicy 20 lipienia na trasie Kijeŭ - Adesa kala pasiołka Kryvoje Voziera. Mikraaŭtobus Adesa - Homiel urezaŭsia ŭ hruzavik, jaki stajaŭ z pravaha boku prajeznaj častki z-za niaspraŭnaści. Pa dadzienych palicyi, u DTZ zahinuła piaciora čałaviek, 12 pasažyraŭ nakiravanyja ŭ miedustanovu, try ź ich u ciažkim stanie.
Znajomaja Natalli raspaviała, što ŭ pajezdku hrupa pavinna była vyjechać u aŭtorak. Ale try čałavieki ad jaje admovilisia. Tady Natalla patelefanavała siabroŭcy i prapanavała pajechać ź imi.
— Pa-mojmu, jana kazała: «Adpačnieš, i tabie 40 dalaraŭ daduć». Ale ja admoviłasia. Ciapier uspłyło: tam niešta źviazanaje ź pierahonam mašyn. Ale mnie Nataša ničoha pra mašyny nie kazała.
Mahčyma, havorka idzie pra ŭdzieł biełarusaŭ u šeraj schiemie: pry pierasiačeńni ŭkrainskaj miažy nierezidentami Ukrainy na ich afarmlajecca časovy ŭvoz aŭtamabilaŭ ź Jeŭropy. Za heta, pavodle infarmacyi ŭkrainskich ŚMI, płaciać ad 20 da 40 dalaraŭ za mašynu.
Jak była arhanizavana pajezdka kankretna hetaj hrupy darosłych (dziaciej u mikraaŭtobusie nie było) za miažu, nieviadoma. Jak daviedaŭsia TUT.BY, jana nie była aformlena praz turahienctva: u kiroŭcy — pryvatnaha pieravozčyka — byli «svaje klijenty», paviedamili nam jaho znajomyja.
U Haliny Leanidaŭny ŭ avaryi paciarpieli dźvie dočki. Starejšaja — 36-hadovaja Hanna — u ciažkim stanie ŭ reanimacyi, małodšaja — 35-hadovaja Taćciana - u chirurhii. Žančyna raspaviadaje, što dočki sabralisia na adpačynak spantanna — ledź nie za adzin dzień. Skazali, što «pastupiła vyhadnaja prapanova».
— Kažuć: mama, nam na mory nie źjeździć, doraha — dyk choć na paru dzion adskočym. Pahladzi, maŭlaŭ, dziaciej. Ja kažu: viadoma, pahladžu. I ŭ sieradu dniom źjechali, - płača žančyna.
Halina Leanidaŭna ŭžo telefanavała ŭ balnicu: «Starejšuju pieraviali ŭ reanimacyju ŭ Mikałajeŭ, u jaje pierałomy i nos mocna paškodžany. Druhaja dačka ŭ bolš lohkim stanie. Kažuć, što možna zabrać budzie».
U Mikałajeŭskuju vobłaść advioz jaje znajomy. Jak stała viadoma, dapamohu ŭ dastaŭcy paciarpiełych na radzimu akažuć homielskija miedyki.