Trenier pra Uładzisłava K.: Pracavaŭ ź nieadekvatna vialikaj vahoj na miažy traŭmy
Viadomy minski fitnes-instruktar Andrej Tkačoŭ paznaŭ na fota chłopca, jaki napaŭ na handlovy centr «Jeŭropa» ŭ Minsku, naviednika jaho kačałki. Tkačoŭ napisaŭ u Facebook, što jon chadziŭ tudy «minimum hady dva». Tkačoŭ nazyvaje Uładzisłava K. «cichim maŭklivym chłopcam».
«Pa pavodzinach vidać, vielmi zakampleksavany, napeŭna, heta z-za źniešnaści i pryščoŭ, jakija pieryjadyčna pakryvali nie tolki ŭvieś jaho tvar, ale i cieła, — piša Andrej Tkačoŭ. — Adpuściŭ sabie vałasy, jakija ŭvieś čas papraŭlaŭ, pakul nie pačaŭ prybirać ich humkaj u chvost. Typovy zamknuty padletak. Takija, napeŭna, padviarhajucca bulinhu i ździekam adnahodkaŭ (pryvitańnie školnym i ŭniviersiteckim psichołaham)».
Pavodle słoŭ Tkačova, Uładzisłaŭ u kačałcy nikoli ni z kim nie razmaŭlaŭ. Jon pryhadaŭ vypadak, kali dziažurny trenier zrabiŭ jamu zaŭvahu, što jon «pracavaŭ ź nieadekvatna vialikaj vahoj i moh nanieści sabie traŭmu». U adkaz chłopiec uśmichnuŭsia i praciahvaŭ zajmacca. Jaho praha da padobnych nahruzak, da trenirovak na znos vyklikała ździŭleńnie. «Nibyta jon siabie nienavidzieŭ i za štości sprabavaŭ pakarać», — piša Tkačoŭ.
«Zahavaryŭ ja ź im, napeŭna, tolki adnojčy, kali mnie patrebien byŭ trenažor, na jakim jon vykonvaŭ padychod, — praciahvaje jon svaje ŭspaminy. — Ja spytaŭ, kolki jamu jašče zastałosia i ci možna vykonvać praktykavańnie ź im pa čarzie, na što jon kiŭnuŭ i ŭśmichnuŭsia. Paśla hetaha jon pačaŭ sa mnoj vitacca. U jaho była vielmi dziŭnaja adchilenaja ŭśmieška, chutčej uchmyłka». Tkačoŭ daviedaŭsia imia svajho znajomaha tolki paśla subotniaha zdareńnia.