Nie stralajcie ŭ pijanista
Hodziku ŭ 1997‑m ja pačuŭ ad adnaho biznesoŭca ad niezaležnaj presy takuju dumku pra apazycyju BNF u Viarchoŭnym Saviecie: maŭlaŭ, što heta za deputaty, jakija sabie navat na «Žyhul» nie zmahli zarabić. Što praŭda, u tyja časy spažyvieckija tavary, u tym liku aŭtamabili, byli nie takimi dastupnymi jak ciapier. Frazu ja ŭzhadaŭ u 2000‑m hodzie, kali jechaŭ rabić repartaž ź mitynhu apazycyi na pł. Ja. Kołasa. Znojdziena ŭ biełaruskaj błagasfery.
Hodziku ŭ 1997‑m ja pačuŭ ad adnaho biznesoŭca ad niezaležnaj presy takuju dumku pra apazycyju BNF u Viarchoŭnym Saviecie: maŭlaŭ, što heta za deputaty, jakija sabie navat na «Žyhul» nie zmahli zarabić. Što praŭda, u tyja časy spažyvieckija tavary, u tym liku aŭtamabili, byli nie takimi dastupnymi jak ciapier.
Frazu ja ŭzhadaŭ u 2000‑m hodzie, kali jechaŭ rabić repartaž ź mitynhu apazycyi na pł. Ja. Kołasa.
Dakładniej, ja lacieŭ, bo spaźniaŭsia ‑‑ chvilin na 20, nia mienš. I tak mnie było prykra, bo tolki pačynaŭ zajmacca reparterstam. I pieražyvaŭ, što ŭ materyjale nia budzie hałasoŭ z adkryćcia, i što za tyja 20 chv. moža adbyca jaki‑niebudź ekšn, kštałtu mačyłava.
Zajaŭlalnikam akcyi byŭ Lavon Barščeŭski, značyć jon musiŭ adkryvać mierapryjemstva.
Ja čakaŭ tralejbus «dvušku» la cyrku. Na prypynku byŭ natoŭp. I u tralejbusie, što padyšoŭ, byŭ natoŭp. Natoŭp z prypynku ŭnies mianie hałavoŭ napierad u natoŭp u tralejbusie. Prosta ŭ paliton niejkamu spadaru, jaki visieŭ na parenčach. Peŭny čas ja nia moh navat razahnucca. A kali daŭ rady vyprastacca, zaŭśmichaŭsia ŭ tvar svajmu vymušanamu siesudu. Ja zrazumieŭ, što nie spaźniusia na adkryćcio akcyi.
Na maju ŭśmiešku sa ździŭleńniem hladzieŭ Lavon Barščeŭski.