BIEŁ Ł RUS

Jak fiłosaf Akudovič «raźbiŭ» serca piśmieńniku Vieraciłu

8.06.2014 / 16:07

Siarhiej Makarevič

«Ja hatovy byŭ vybačycca, kab było za što».

Siarhiej Vieraciła.

Tydzień u sacyjalnych sietkach nie ścichajuć žarści. Incydent, jakomu adrazu nichto nie nadaŭ uvahi, u internecie vyklikaŭ vialikaje abmierkavańnie. Na ŭručeńni litaraturnaj premii Hiedrojca siabra žury Valancin Akudovič nazvaŭ piśmieńnika Siarhieja Vieraciłu badziaham.

«Siarhiej užo daŭno nie padletak, ale da samaha apošniaha času jon nie mieŭ svajoj knihi.

Asacyjalny ład žyćcia, biez chaty, biez pracy, siarod bamžoŭ-litarataraŭ i šarahovych bamžoŭ — jak byccam jaho zadavalniała. Bolš za toje, z hetaha jon mieŭ peŭnuju simvaličnuju karyść.

Siarhiej byŭ daŭnym daŭno zaličany ŭ praklatyja paety — paralel ź vialikimi francuzskimi praklatymi paetami. Kaniečnie, jamu było bolš prestyžna i ŭtulna być siarod Viarlena, Małarme, čym u šerahu Pietrusia Broŭki ci Pietrusia Hlebki…» — pramoviŭ sa sceny Akudovič.

Poŭnaja cytata na 1.33.28.

Ale nie ŭsie ŭ słovach fiłosafa pačuli pachvału.

«Ciarhiej Vieraciła — nie samy ŭzorny hramadzianin, ale chto davaŭ prava Akudoviču publična abražać i źnievažać čałavieka? Tym bolš, što premiju davali nie za dobryja i maralnyja pavodziny, a za tvorčaść. Ad takoj biady, jak u Vieraciły, nichto nie zastrachavany z piśmiennikaŭ.

A Vieraciła, miž inšym, intelektuał, fiłosaf. I viedaje 10 moŭ! Jon nie biespracoŭny i nie badziaha. Pracuje vartaŭnikom, tam i žyvie. U jaho jość stareńkaja maci u vioscy, baćka pamior. Dačka žyvie ŭ Łondanie. U luboha čałavieka jość honar i hodnaść.

A ŭ tvorcy duša tonkaja, adčuvalnaja, jak u dziciaci. Jon pa-inšamu hladzić na rečy, praz pryzmu svajho serca. Ničoha, što na viečarynie, dzie treba było kazać tvorcu pra jaho knihu i havaryć dobryja słovy, jamu serca razbili?… Mnie telefanavaŭ Siarhiej. Dziakuj Bohu, azvaŭsia. Zaraz jon u niejkaha siabra, pje ad kryŭdy na Akudoviča», — abaraniaje Vieraciłu Alena Hušča.

Piśmieńnik Uładzisłaŭ Achromienka bolš žorstka vykazaŭsia z hetaj nahody. I navat hatovy bajkatavać premiju ŭ znak salidarnaści.

«Z usiaho hetaha zmušany zrabić kolki małapryjemnych vysnoŭ. Anijakaj karparatyŭnaj salidarnaści ŭ biełaruskim litaraturnym asiarodku nie isnuje. U konkursie nie aceńvajucca ŭłasna tvory — pieravažna asoby aŭtaraŭ. Kožnaha z nas, šanoŭnyja kalehi, na nastupnym konkursie mohuć elemientarna abrazić pavodle prafiesijnych, bijahrafičnych ci jašče jakich prykmietaŭ.

Usio heta nie dazvalaje mnie nadalej brać udzieł u konkursach imia Hiedrojca. Prynamsi, u ciapierašnim farmacie. Spadziajusia, što ŭ maich kalehaŭ jość honar i hodnaść, i historyja z publičnaj abrazaj Siarhieja Vieraciły naviadzie na peŭnyja vysnovy».

 

«Krytykavacca, analizavacca i nie prymacca…»

«Naša Niva» źviarnułasia da Valancina Akudoviča. Siabra žury ździŭleny takoj reakcyi na, jak jamu zdajecca, vysokuju acenku tvorčaści piśmieńnika.

— Ja prašu, kab Vy zafiksavali, što ja nie mieŭ nijakaha namieru niešta tłumačyć u hetaj dziŭnaj dla mianie situacyi. Heta vaša inicyjatyva…

My ź Siarhiejem ziemlaki, ja daŭno jaho viedaju, šmat drukavaŭ, caniu jaho talent, jašče bolš caniu jaho ład žyćcia — voś tak admovicca ad taho, jak my žyviem, balšynia litarataraŭ. A jon całkam addaŭ siabie słovu, paezii. Pra heta ja i skazaŭ.

I kali b Siarhiej nie pačaŭ raptam buntavać, to ni adzin čałaviek mnie nie zaŭvažyŭ, što ja niešta nie tak skazaŭ. Heta absalutna niejkaje nieparazumieńnie.

Ja hatovy byŭ vybačycca, kab mnie było za što vybačacca. Heta całkam stanoŭčaja i vysokaja acenka jaho žyćcia i tvorčaści. Ja pastaviŭ jaho ŭ adzin šerah sa słynnymi francuzskimi praklatymi paetami Viarlenam, Rembo, Małarme. Bolš za toje, prahučała supraćpastaŭleńnie, što jon nie zachacieŭ być pobač z Hlebkam i Broŭkam. A vybraŭ bolš vysokuju kampaniju.

Ad Siarhieja publika ŭžo kolki dziesiacihodździaŭ čakała knižki. I chto čakaŭ, strašenna ŭzradavaŭsia. I tut navat acenačny cenz, moža, nie adyhryvaŭ niejkaj roli. Na hetaj chvali radaści, skažam tak, jamu było nakanavana patrapić u šort-list, jak minimum. Hetym ja nie źnižaju jaje kaštoŭnaści.

Praciŭnikaŭ u premii vielmi šmat. Ale heta samaja vialikaja padzieja apošnich hadoŭ u našaj litaratury. Nie knižki, a sama premija. I ja hatovy publična źviarnucca da tych, chto jaje hanić: «Troški padumajcie i adumajciesia!» Kali ŭvieś hety krytykanski šał źništožyć premiju, lepš budzie našaj litaratury, tym, chto hanić? Jana pavinna krytykavacca, analizavacca i nie prymacca niekim. Ale nie prymacca, nie admaŭlajučy samu premiju.

Čytajcie taksama:

Kamientary da artykuła