BIEŁ Ł RUS

Sny letnim dniom

4.04.2006 / 22:14

Nashaniva.com

Redkamu ź biełaruskich paetaŭ nia śniŭsia Chadanovič. Piša Alaksandar Fiaduta.

Redkamu ź biełaruskich paetaŭ nia śniŭsia Chadanovič. Piša Alaksandar Fiaduta.

Čamu jany ŭ hetym pryznajucca — nie daŭmiejusia! Nia viedaju, jak u ich z seksualnaj, ale z paetyčnaj aryjentacyjaj usio jak maje być. I mienavita tamu — chaj by jany lepiej maŭčali.

Andreja Chadanoviča možna ŭvažać za ŭlubionca Fartuny. Jana nadzialiła jaho niesumnieŭnym paetyčnym hienijem, dazvoliŭšy taksama naradzicca ŭ tuju paru, kali za heta ŭžo nia palać na vohniščach i nie rasstrelvajuć u Kurapatach. Ja bačyŭ zakachanyja vočy dziaŭčat, što pryjšli na prezentacyju «Listoŭ z-pad koŭdry» i cicha vochkali, nibyta na miescy Chadanoviča byŭ — vylez z-pad hetkaj samaj koŭdry — sam boh Apalon. Było zrazumieła: hety jašče zusim małady čałaviek zdoleŭ stvaryć ułasnuju čytackuju aŭdytoryju, začaravać jaje słovam — kab potym, jak Majsej, vadzić za saboj astatnija sorak hod praduktyŭnaha paetyčnaha žyćcia.

Heta intanacyi budučaha nobeleŭskaha laŭreata. Chto nie daje viery — vaźmiecie «Vosieński kryk šulaka» biednaha, jak skazaŭ by źjedlivy Šałkievič, Josiela Brodzkaha i pierakanajciesia. Pry hetym ułasna ŭ biełaruskaj litaratury padobnaha paetyčnaha rytmu, raźniavolenaha, ja nia pamiataju. Mažliva, pamiataje Hanna Kiślicyna: u tuju paru, kali jana vyvučała ajčynnaje piśmienstva, mnie daviałosia vyvučać niejkaha tam Pintera.

Niechta, zdajecca, «tavaryš Sapieha», zajaviŭ, što pa-biełarusku ničoha vialikaha stvaryć niemahčyma. Chadanovič — žyvoje abviaržeńnie hetaj nadzvyčaj chamskaj zajavy. Pierakłaŭšy ŭ biełaruskuju «Kvietki zła» Badlera, jon staŭ Siomucham novaha čytackaha pakaleńnia. Zadačaj Siomuchi było pierastvareńnie pa-biełarusku vialikich pryznanych klasykaŭ, ad aŭtaraŭ Śviatoha Piśma da pa-alimpijsku spakojnaha Hiote. Chadanoviču vypała pierakładać niepryznanych klasykaŭ, adrynutych sučaśnikami, a tamu i nie cichamirnych — razzłavanych, u kanflikcie z hramadztvam. Heta — paetyčnaja prahrama novaha niaŭrymślivaha pakaleńnia paetyčnych chulihanaŭ — naš ułasny sturm und drang.

Chadanovič — chulihan. Jon i nie chavaje hetaha. Jon piša hrandyjoznyja teksty, sapraŭdny sens katorych ty zrazumieć nia možaš, kali nie čytaŭ druhija hrandyjoznyja teksty. Da taho ž piša ich na biełaruskaj movie — pyšnaj, vykštałconaj, zavostranaj, jak francuskaja mova epochi Larošfuko, — a ŭ kožnym vieršy — cytaty z paetaŭ rasiejskich, francuskich, polskich i italjanskich, i pasprabuj, rasšyfruj, spaścihni hety kod, kali ty nie avałodaŭ usimi tymi viedami, jakija vypracavała čałavie... (blin, cytuju klasykaŭ! dažyŭsia! — Chadanovič zaraziŭ).

I reč zusim nia ŭ tym, što filolah paznaje prostyja leksyčnyja zapazyčańni ź piaci słavianskich movaŭ. Ale hetkuju paetyčnuju kryžavanku treba razhadvać, u zaciemki dadavać cytaty z Mandelštama i ŭsich-usich-usich... Ci pamiatajecie vy, jak ljuisakerałaŭskaja Alesia źviartajecca da Šapavała z prośbaju rastłumačyć vierš pra Brandašmyha? Dyk ža treba jašče i zrazumieć, što hety vierš — biez kamentara, biez ułasnaha chadanovickaha Šapavała — niezrazumieła! Litaścivy Paciupa svaje vieršy kamentuje sam, dajučy zaciemy. A Chadanovič žorstki i cyničny: nie zrazumieŭ čytač — nu i ŭ Žodzina jaho! Ci ŭ jaki druhi nasieleny punkt z toj sotki, pieraličanaj u «Ziemlakach».

Časam chočacca stać-taki jaho Šapavałam. Chočacca padrychtavać i vypuścić u śviet «Poŭny zbor tvoraŭ» Andreja Chadanoviča, z akademičnaj bijahrafijaj i paŭnavartasnymi zaciemami.

Ujaŭlajecie sabie:

i zaciemy:

1. «Lesapavał» — nazva papularnaha ŭ Savieckim Sajuzie (dziaržava, jakuju razvalili try słavianskija pravadyry na zahad suśvietnaha sijanizmu) hurtu na čale z paetam Michaiłam Taničam (hady žyćcia). Paet hienijalna pradbačvaje ŭdzieł u lesapavale biełaruskaha publicysta Paŭła Sieviarynca (hady žyćcia) (hady lesapavału).

2. «Mular» — vierš rasiejskaha symbalista Valerja Brusava (hady žyćcia), jaki čamuś uvažajuć za revalucyjny. Paet taksama hienijalna pradbačvaje budoŭlu novaha hmachu Nacyjanalnaj biblijateki Biełarusi (hady budoŭli).

3. «Katłavan» — apovieść rasiejskaha savieckaha (?) piśmieńnika Andreja Płatonava (hady žyćcia), u jakoj viadziecca pra biespaśpiachovaść sprobaŭ transfarmacyi hramadzkich adnosinaŭ.

4. «Biełamorkanał» — papiarosy, nazvanyja ŭ honar knižki, napisanaj 50 vybitnymi savieckimi piśmieńnikami paśla padarožža na toj samy kanał (pieralik piśmieńnikaŭ i hady žyćcia). Zrešty, paet moh hienijalna pradbačyć i kiroŭnuju rolu BRSM (hady isnavańnia) u rekanstrukcyi biełaruskaj častki Aŭhustoŭskaha kanału (hady rekanstrukcyi).

Nu j hetak dalej.

A prakamentavali ž my pry hetym usiaho tolki dva radki z čatyroch!

A što budzie, jak pačnieš kamentavać usiu paetyčnuju tradycyju, viaršyniaj katoraj jość jahony, Chadanovičaŭ, exegi monumentum:

Tut na kožny radok prypadzie pa piać-šeść abzacaŭ kamentaroŭ! Jakaja prastora dla pryšłych filolahaŭ!

I pry hetym Chadanoviča čytajuć tyja, kaho ŭ našych umovach možna ŭvažać za čytackuju masu! Padkreślu — nie za elitu! Bo patencyjny kandydat na Nobela (paŭtarusia: bajusia, jon i stanie pieršym biełarusam, ušanavanym Nobeleŭskaj premijaj za litaraturu) absalutna ŭpeŭniena hulaje ŭ paetyčnuju papsu, nibyta paturajučy hustam taho čytača, katoraha sam jon i kłanavaŭ, daj im Boh abodvum zdaroŭja!

I heta — nie źniavaha! Bo heta — śviadomy kampliment!

Jon ža bo mienavita hety vierš Błoka ŭziaŭ, skryŭdziŭ jaho biełaść, bo jon i tak — samy razmatłašany, zhvałtavany litaraturaznaŭcami, pieratvorany ŭ paetyčny štamp. Bo nichto z čytačoŭ samoha Błoka ŭžo ŭ im, u hetym vieršy, paezii — Paezii! — nia bačyć, nia łović jaje pavievu, nie adčuvaje!

Jon i cytuje toje, što pryniata nazyvać «masavaj litaraturaj», ad Ežena Siu da Džaan Roŭlinh, apelujučy da «supolnych miescaŭ» našaj čytackaj pamiaci: nie zrazumiejuć, ale adčujuć rodnaje ŭ hetych doŭhich pieśniach litaraturnaha voźnika. Tak sama jak śnicca nam — u samych fantastyčnych spałučeńniach! — tolki toje, što my na javie, šmatkami, častkami, ale bačyli, tak i ŭ padśviadomaści, čytajučy Chadanoviča, vypłyvajuć vobrazy, zhanienyja nastaŭnikami litaratury, vykładnikami fiłfakaŭ, biblijatečnymi vystavami pad lozunhami kštałtu «Sałdat, hieroj, navukoviec».

Nakštałt aniołaŭ, što nia lotajuć nad hniozdami ziaziulaŭ — prosta anioły, jak viedama, nia lotajuć, — Andrej Chadanovič nia jość sučasnym biełaruskim paetam, bo prosta tam, u tym zasvojenym im paetyčnym suśviecie, niama ni sučasnaści, ni, vidać, Biełarusi jak samastojnaha litaraturnaha materyka, jak by ni sprabavali heta asprečyć usie tyja, chto letnimi i zimovymi načyma nia moža zasnuć, kab nia ŭbačyć u śnie Chadanoviča. Tam jość tolki Paezija! I Kupała, i Mandelštam, Bajran i Franciška Uršula Radzivił iduć poruč, a pierakładnik im, darečy, paprostu niepatrebny.

Ot i dobra! Choć adzin biełarus heta ŭciamiŭ!

I heta nia moža nia radavać.

Čytajcie taksama:

Kamientary da artykuła