BIEŁ Ł RUS

U Viciebsku zatrymali 30 čałaviek, jakija jechali na pank-kancert

21.12.2013 / 18:21

Aksana Rudovič

Milicyjanty kažuć, što takim čynam ratujuć ich ad miascovych «fašystaŭ».

U zale čakańnia viciebskaha vakzała ŭžo niekalki hadzin pad nahladam milicyi znachodziacca amatary pank-muzyki ź Minska.

«Siońnia ŭ Viciebsku musiŭ adbycca kancert niekalkich minskich pank-hurtoŭ. My jechali na ciahniku — chto ź Minska, chto z Bresta. U Oršy my sutyknulisia z supracoŭnikami milicyi, jakija nie pradstavilisia, u hrubaj formie patrabavali ŭ mianie i maich siabroŭ dakumienty», raspaviadaje Maksim, adzin z zatrymanych (imia źmienienaje — NN).

Milicyjanty dahladzieli ŭ ciahniku asabistyja rečy chłopcaŭ. Adzin ź ich sprabavaŭ zdymać heta na videa. U jaho zabrali telefon i adfarmatavali fłešku.

Toje ž zdaryłasia i z muzykami, jakija jechali hetym ža ciahniku.

Ad Oršy da Viciebska junakoŭ supravadžali dva milicyjanty. A ŭ Viciebsku na vakzale čakali ludzi ŭ cyvilnym, supracoŭniki AMAPu i milicyi.

«Nas zaviali ŭ aporny punkt. Tam skazali, što my nie zatrymanyja, a znachodzimsia tut dla ŭłasnaj biaśpieki, bo nibyta na vulicy stajać 30 miascovych fanataŭ-nacystaŭ, jakija chočuć nas pabić.

My sprabavali daviedacca, čamu zatrymlivajuć mienavita nas, tych chto prosta pryjechali słuchać i hrać muzyku, a nie tych, chto nibyta sprabuje źbić. Ale nie atrymali adkaz», — kaža Maksim.

Milicyjanty skazali, što kancertu nie budzie. I zapatrabavali, kab junaki pamianiali svaje bilety na 18:50 na ciahnik Viciebsk-Hrodna.

Salihorcaŭ, jakija nie zmahli pamianiać ci nabyć kvitki, adpravili na dyzieli da Oršy.

Da dadzieny momant kala 25 čałaviek znachodziacca pad nahladam milicyi ŭ zale čakańnia viciebskaha vakzała.

«Nas adpuskajuć tolki nievialikimi hrupami ŭ prybiralniu i ŭ bližejšyja kijoski na terytoryi vakzała. Z nami try supracoŭniki milicyi, adzin supracoŭnik u cyvilnym. La vychada z zały čakańnia — niekalki amapaŭcaŭ. Niekatoryja ludzi mahli b zastacca i zanočyć u svaich svajakoŭ i siabroŭ, ale prymušajuć źjechać z horada mienavita siońnia», — kaža Maksim.

Pa słovach Maksima, u Oršy dvuch chłapcoŭ, što taksama źbiralisia na kancert, zabraŭ supracoŭnik KDB — pryjšoŭ u milicyju, pakazaŭ na ich palcam i skazaŭ «hetyja iduć sa mnoj».

Pakul što paćvierdzić hetu infarmacyju i daviedacca, što zdaryłasia z aršancami, nie atrymałasia.

Čytajcie taksama:

Kamientary da artykuła