Kala specprymalnika na Akreścina znoŭ vialikija čerhi
U specprymalniku-raźmierkavalniku na vulicy Akreścina znoŭ pačali prymać pieradačy dla zatrymanych u Miensku 24 i 25 sakavika. Adnak mnohija ludzi dahetul nia viedajuć pra los svaich aryštavanych dziaciej i svajakoŭ.
U specprymalniku-raźmierkavalniku na vulicy Akreścina znoŭ pačali prymać pieradačy dla zatrymanych u Miensku 24 i 25 sakavika. Adnak mnohija ludzi dahetul nia viedajuć pra los svaich aryštavanych dziaciej i svajakoŭ.
Spadarynia Tamara pryjšła na Akreścina razam ź siabroŭkaj svajho syna. Jaho aryštavali ŭ subotu padčas akcyi pratestu, ale heta zdaryłasia vypadkova, zajaŭlaje žančyna:
(Tamara: ) «Jon mašynist metro, jechaŭ na prymierku pracoŭnaj formy. Voś jany razam ź dziaŭčynaju išli, i tut hetki natoŭp. Jana niejak adbiehłasia, a jaho čakali-čakali – niama. A tut nichto ničoha nia viedaje j kazać nia choča».
(Karespandentka: ) «Što vy pra heta dumajecie?»
(Tamara: ) «Niama słovaŭ. Heta takoje biaspraŭje! Ja trecija sutki bjusia hałavoj voś ab hetuju ścienu i akramia hałaŭnoha bolu ničoha nia baču. Biaspraŭje poŭnaje! U jakoj krainie my žyviem?!»
Mnohija ludzi prychodziać siudy nia pieršy dzień, kab daviedacca pra ŭmovy ŭtrymańnia źniavolenych, adnak nijakaj infarmacyi nia majuć.
(Spadarynia: ) «Tut muž moj, rečy zabrali, ničoha nie viarnuli, ja ničoha pra heta nia viedaju. Čatyry dni chodzim, kab pieradaču pieradać. Heta žachliva».
Jakraz siońnia vyjšaŭ na svabodu adzin z udzielnikaŭ akcyjaŭ pratestu, Aleś Łyščyk, jakoha zatrymali raniej. Jaho adrazu ž atačyli ludzi, kab choć štości daviedacca pra svaich blizkich i ŭmovy ichnaha ŭtrymańnia:
(Spadarynia: ) «Pasłuchaj, a chłopca tam z rudymi vałasami nie było?»
(Łyščyk: ) «Nie, nie było».
(Spadar: ) «Moža, proźviščy čyje pamiataješ, nazavi?»
(Łyščyk: ) «Ci jość tut rodnyja Voŭčaka? Niekatorych tam mocna źbili. Vy nam pieradačy prynosicie, a nam peryjadyčna karantyny ładziać».
Kab pieradać źniavolenym leki, charčy i pitvo, ludzi musili stanavicca ŭ čarhu z čatyroch hadzinaŭ ranicy. Voś što jany kazali ŭ interviju Radyjo Svaboda:
(Spadarynia: ) «Učora vyjšaŭ małady chłopiec i skazaŭ, što ŭ asnoŭnym pieradačy im dachodziać z ambasadaŭ. A toje, što pieradajuć baćki, blakujecca».
(Inšaja spadarynia: ) «Ładziać hetyja natoŭpy, čerhi».
(Inšaja spadarynia: ) «Nidzie nijakaj infarmacyi, nidzie niemahčyma ničoha daviedacca. Usio pakryta niejkaj tajamnicaj, chłuśnioj».
(Karespandentka: ) «Jak vy ličycie, čamu tak adbyvajecca?»
(Spadarynia: ) «Dla mianie, naprykład, z maim dziciom heta taksama było niečakanaściu. Ale na siońnia tut pastaŭlena nie ekanamičnaje pytańnie, a palityčnaje ŭ planie chłuśni».
(Inšaja spadarynia: ) «Dva i try – heta piać. A nam chočuć patłumačyć, što heta vasiamnaccać».
(Inšaja spadarynia: ) «Kali raniej ja, moža, i sumniavałasia, to ciapier ja na sto adsotkaŭ padtrymlivaju svaju dačku i ŭsiu moładź, jakaja tut znachodzicca».
(Spadarynia: ) «Ja prosta schilajusia pierad hetaj moładździu, bolš u mianie słovaŭ niama».
Kab padtrymać svajakoŭ zatrymanych, siabry pravaabarončaha centru «Viasna» pryvieźli j razdavali ŭsim achvočym haračuju harbatu. Adnačasna supracoŭniki milicyi fiksavali numary ŭsich pryvatnych aŭtamabilaŭ, jakija padjaždžali da budynku specprymalnika na Akreścina.