U Baranavičach aŭrał: čakajuć Łukašenku
Ažyjatažnaja ŭborka terytoryi kala Baranavickaha vytvorčaha bavaŭnianaha abjadnańnia (BVBA) prachodzić u horadzie.
Rabočyja ŭ śpiešnym paradku zafarboŭvajuć nadpisy na bačnych z vulicy haražach, malujuć numary na najbližejšych damach, źmianiajuć darožnyja znaki i čyściać ad śniehu darožki. «Łukašenka ž prylacić! — kažuć jany. — Rychtujem placoŭku…»
Pa čutkach, što ŭparta cyrkulujuć u horadzie, prezidenta čakajuć u Baranavičach 12 lutaha. Pra svoj pryjezd na BVBA ŭ pačatku hetaha hoda Łukašenka zajaviŭ jašče ŭ kancy
«Hrandyjoznaja ŭborka pačałasia jašče ŭčora. Što tut čyniłasia! Śnieh amal uvieś dzień prybirali, mašyny milicyi
Dvorniki spantannaj hienieralnaj uborcy nie dziviacca: «Niadaŭna Miaśnikovič pryjazdžaŭ, viedajecie ž? — azirajecca na BVBA pažyły mužčyna ŭ patrapanaj biaskolernaj śpiacoŭcy. — Tady taksama vulicu ačyščali ad śniehu. Nam, darečy, nie chapaje ruk, nie spraŭlajemsia z usim adrazu. Prychodźcie z nami pracavać».
Śpiešna mianiajuć cełyja, choć i vyćviłyja, znaki na novieńkija kala kancavoha prypynku.
«Łukašenka ž prylacić, na aŭtobusnym prypynku pryziamlicca. Vuń rychtujuć viertalotnuju placoŭku.A nam skazali znaki pamianiać — my mianiajem. Choć byccam by viasnoj pavinnyja byli, ciapier niazručna», — zaŭvažyŭ darožnik.
Niepadalok ad prypynku abrazajuć halinki vysokich drevaŭ i zacirajuć
Prycharošvańni zaŭvažajuć žychary pasiołka. Ale samyja śmiełyja zdahadki pra pryčynu takoj burnaj pracy nie iduć dalej za ministraŭ.
«Tak užo staranna śnieh prybirajuć! Moža, jaki ministr da nas pryjedzie, pytańni zadaść. Ja b
Administracyjny budynak BVBA zvonku pakul nie farbujuć. Zatoje na šerym markotnym fonie źjavilisia
Rabotniki da vonkavych źmien na pradpryjemstvie pastavilisia abyjakava, čakajučy pieramien unutranych. «U nas na BVBA ŭžo paŭhoda mianiajuć vokny, dźviery, ramantujuć prybiralni, — pieraličyła pracaŭnica Alena. — Ale nas, rabotnikaŭ, chvaluje nie ramont, a pavyšeńnie zarpłaty. Abiacali nam praz hod siaredni zarobak pa pradpryjemstvie ŭ tysiaču dalaraŭ, ale pakul nijakich prasoŭvańniaŭ my nie bačym».