BIEŁ Ł RUS

A chto tam staić?

1.07.2005 / 13:00

Nashaniva.com

Łajać Buša, Eŭraźviaz, Zachad naahuł, tamtejšyja paradki i adnačasna stajać u čarzie pa vizu (bo mnie ž tudy treba!) — paradoks našaha času.

Novaja źjava — kłopat biełaruskaha MZS ab hramadzianach Biełarusi, pravy jakich uščamlajuć čerhi ŭ zachodnija konsulstvy. Ci jość vyrašeńnie na prablemu čerhaŭ?

Piša Vital Taras.

Pabočnym asobam ujezd zabaronieny!

Zvykłaj karcinaj u centry Miensku zrabilisia daŭžeznyja čerhi, jakija štodnia vystrojvajucca, ci, chutčej, taŭkucca, la francuskaj ambasady. Ludzi stajać hadzinami, dniami. Časam biezvynikova. Pasolstva Francyi vydaje taksama vizy na ŭjezd va ŭsie krainy šenhienskaj zony.

Biełarusam na francuskuju halantnaść lepiej adrazu zabycca. U nervovaj atmasfery prychavanaha procistajańnia natoŭpu j čynoŭnikaŭ, štatu jakich jaŭna brakuje, nie da reveransaŭ i vietlivych uśmiešak. U doŭhim, amal bieznadziejnym čakańni, pry adsutnaści infarmacyi naradžajucca roznaha rodu pahałoski. Nakštałt taho, što niejkaja supracoŭnica pasolstva nibyta na šmat jakija vizy, užo hatovyja dy padpisanyja vyšejšymi asobami pasolstva, z asałodaj stavić štamp: «annule» (anulavana). Nie škadujuć, maŭlaŭ, nikoha — ani studentaŭ, ani spartoŭcaŭ, ani zvyčajnych turystaŭ.

Dajcie knihu prapanovaŭ

Čarha la pasolstva Francyi — źjava nie ŭnikalnaja. Toje samaje adbyvajecca kala inšych eŭrapiejskich pasolstvaŭ. U jakuju krainu ni jechać, na afarmleńnie vizy ciapier treba achviaravać ładny kavałak času. (Vyklučeńnie siońnia składajuć tolki Serbija j Čarnahoryja, kudy biełaruskim hramadzianam vizy nie patrebnyja.) Ničoha novaha ŭ «papiarovych» pakutach biełarusaŭ, achvotnych pajechać za miažu, niama. Adnosna novaj źjavaj možna nazvać chiba kłopat biełaruskaha zamiežnapalityčnaha viedamstva ab hramadzianach Biełarusi, pravy jakich byccam by ŭščamlajuć čerhi ŭ zachodnija pasolstvy dy konsulstvy. Kłopat hety prajaŭlajecca ŭ vyhladzie peryjadyčnych notaŭ MZS z zaklikam da adpaviednych dyplamatyčnych pradstaŭnictvaŭ navieści naležny paradak u afarmleńni vizaŭ. Dziŭna, što biełaruskija ŭłady pakul jašče nie zapatrabavali zavieści ŭ pasolstvach knihi zaŭvah i prapanovaŭ dla naviednikaŭ. Praŭda, najaŭnaść adpaviednych takich knih u ajčynnych ustanovach čerhi pakul što nie likvidavała — dastatkova zavitać, naprykład, u BRTI ci jakuju inšuju kantoru ŭ Miensku.

Usim u čarhu

Toje, što sama pa sabie čarha jak źjava apošnim časam adradžajecca ciapier amal paŭsiudna, zasłuhoŭvaje asobnaj uvahi. Słohanam «čarhi» moža słužyć viadomy vyraz: «Vas tut nie stajała!»

«Čerhi» la zachodnich ambasad źjavilisia jašče da raspadu SSSR — pry kancy 1980-ch, jak tolki była padarvana manapolija KPSS na kiravańnie asabistym žyćciom hramadzian. Datul prostyja hramadzianie mahli skarystacca svaim harantavanym Kanstytucyjaj pravam pajechać za miažu tolki z dazvołu načalstva, a taksama prafkamu i partkamu. Dy jašče treba było prajści admysłovuju kamisiju pry rajkamie partyi, na jakoj pensijanery cikavilisia vašym asabistym žyćciom i vyrašali, ci majecie vy naležnuju idealahičnuju padrychtoŭku, kab jechać na kurort u Varnu. Zamiežnyja pašparty mieli tolki dyplamaty, supracoŭniki specsłužbaŭ dy asobnyja ščaśliŭčyki. Da taho ž isnavali jašče j strohija abmiežavańni ŭ nabyćci valuty. Miarkujučy pa tym, jak raźvivajucca apošnim časam padziei ŭ suverennaj Biełarusi, usie hetyja savieckija zvyčai pacichu viartajucca. Nievypadkova sproba skasavać relikt savieckaj epochi — štamp «vyjezd va ŭsie krainy śvietu dazvoleny» — pakul nie ŭdałosia, niahledziačy na rašeńnie Kanstytucyjnaha sudu, jaki pryznaŭ štamp nieadpaviednym Asnoŭnamu zakonu. A zvyčajnamu čynoŭniku, zhodna z novym ukazam, pa svajoj voli pajechać za miažu naahuł ciapier niamožna — tolki z dazvołu načalstva.

Druhi bok spravy

Jość i druhi bok spravy. Jak tolki žaleznaja zasłona na miežach SSSR i saclahieru ŭpała, vyjaviłasia, što na Zachadzie nia nadta prahnuli ŭbačyć miljony novych hastarbajteraŭ. Dy kali b tolki hastarbajteraŭ! Svabodaj pieramiaščeńnia pieršymi skarystalisia, viadoma, kryminalnyja struktury z byłoha SSSR. Siarod tych, chto zmoh upieršyniu ŭ žyćci pajechać za miažu, apynulisia j navukoŭcy, litaratary, mastaki, a taksama drobnyja biznesoŭcy-«čaŭnaki». Ale nie jany pryciahnuli da siabie specyfičnuju ŭvahu. Uspomnim kryminalnyja zvodki, jakimi strakacieli hazety na pačatku 1990-ch hadoŭ: vybuchi ŭ Prazie, nielehalnaja pornaindustryja ŭ Budapešcie, hanhsterskija razborki ŭ Varšavie j Poznani. Dalej — bolej.

Razbahaciełyja «novyja ruskija» (a taksama biełaruskija, ukrainskija j inš.) pačali skuplać darahija hateli, restarany, viły, ziemli, futbolnyja kluby. I nia ŭ «blizkim zamiežžy» (tak peŭny čas hrebliva nazyvali ŭ Maskvie krainy, što raniej uvachodzili ŭ SSSR), a ŭ Anhlii, ZŠA, Hišpanii, Niamieččynie, Francyi. I voś užo samy šykoŭny harnałyžny kurort u francuskich Alpach Kuršavel stanovicca «ruskim». I nia možna znajści ŭvohule nivodnaha prystojnaha kurortu, dzie nie adpačyvali b rasiejcy, nivodnaha prestyžnaha kaledžu ci ŭniversytetu, dzie nie vučylisia b rasiejcy. I ŭsiudy jany niasuć z saboj adpaviedny ŭzrovień kultury, viedaŭ, adpaviednyja maniery pavodzinaŭ, styl adzieńnia, słenh…

Biełarusy, jakija vyemihravali ŭ Čechiju ci Polšču, aburajucca, kali tam ich nazyvajuć (taksama, jak i ŭkraincaŭ) «ruskimi». Ale ž ci mnohija z emihrantaŭ adroźnivajucca ad ich svaimi manierami pavodzinaŭ, kulturaj, movaj?..

Dy sprava nia tolki ŭ hetym. Niadaŭnija padziei va Ŭkrainie pryviali da taho, što palaki stali z bolšaj pavahaj ci chacia b sympatyjaj stavicca da ŭkraincaŭ — u tym liku i tych, chto žyvie ciapier u Polščy. Mahčyma, heta časovaja źjava: palityčnyja sympatyi — reč źmienlivaja. Ale nichto nia zdolny pavažać pradstaŭnikoŭ čužoj nacyi bolš, čym jany zdolnyja pavažać siabie sami.

Chto apošni?

Čarha — kali heta systema, a nie vypadkovaja źjava — prynižaje čałaviečuju hodnaść. Ale z druhoha boku, stajańnie ŭ čarzie mnohich zadavalniaje, bo jana jak by symbalizuje saboj roŭnaść i spraviadlivaść. Ci chacia b zamianiaje hetyja paniaćci. Tamu kožny zmahajecca za svajo «zakonnaje miesca» ŭ «čarzie» j sočyć, kab nichto nie parušaŭ paradak. Adnak kožny, kamu budzie dadzieny šaniec prajści napierad pa-za čarhoj, skarystajecca im biez vahańniaŭ. Takaja voś dyjalektyka pavodzinaŭ postsavieckaha čałavieka.

Łajać Ameryku, Buša, Eŭraźviaz, Zachad naahuł, tamtejšyja paradki i adnačasna stajać u čarzie pa vizu (bo mnie ž tudy treba!) — voś jašče adzin zvykły paradoks. Kiepska tam, dzie nas niama. Mahčymaść jeździć pa śviecie, pracavać tam, dzie jość najlepšaja mahčymaść raskryć svaje zdolnaści, — adna z najvialikšych zavajoŭ novaha času.

Ale kali adzinaja perspektyva bačycca ŭ atrymańni šmatrazovaj vizy — heta iluzija vyjścia. Da šmatlikich vidaŭ psychalahičnaj zaležnaści, u tym liku siarod kaleh-žurnalistaŭ, moža dadacca jašče adzin — zaležnaść ad vizy, a lepiej — adrazu ad niekalkich vizaŭ u pašparcie. Pašpart u kišeni stvaraje adčuvańnie choć niejkaj stabilnaści. U krajnim vypadku — sieŭ na samalot ci ŭ ciahnik i pakinuŭ usie ajčynnyja prablemy razam z čerhami doma. Chacia b na tydzień, miesiac, hod. A tym časam čarha budzie raści. Čarha ludziej, prablem i niaspraŭdžanych čakańniaŭ. Chto tam apošni?

Čytajcie taksama:

Kamientary da artykuła