BIEŁ Ł RUS

Taćciana Barysik. Na jakuju darohu ni zboč… 

8.01.2020 / 18:2

Taćciana Barysik, fota Siarhieja Hudzilina

Na jakuju darohu ni zboč —
Usiudy biełaja dalačyń.
Marazy ščyravali ŭsiu noč,
Kab na šybach ćvili kasačy.

Maja dola — pad lodam raka:
Ni tudy, ni siudy, ni adkul.
Paziraju ŭ vakno ciahnika,
Jak nad polem łunaje łuń.

A ciahnik naprastki imčyć
U kaladnyja viečary.
Tam u piečy kaŭbaska skvirčyć,
Tam kaza dy źviazdar u dvary!

Tam byłoje lacić, by dym,
Na niabiosy, kab nas čakać.
I pad voknami śpieŭ małady —
Samy čas Kaladu sustrakać!

Jana chaty majoj nie minie.
Klamku ŭ siencach kranu rukoj,
Zamieć śniežnaja šuhanie —
Adčuvaju siabie žyvoj!

Čytajcie taksama:

Kamientary da artykuła